Doznałem na meczu piłki nożnej skręcenia stawu skokowego (byłem w biegu, kiedy przeciwnik nastąpił na moją kostkę od strony wewn.). Ponieważ już kilkukrotnie odnosiłem tego tupu kontuzje nie jest mi ona obca, ale tym razem wydaje mi się że jest poważniejsza niż za poprzednimi razami. Byłem z wizytą u chirurga następnego dnia po urazie (01.10.12), wykonane zostało zdjęcie RTG, noga poszła do szyny gipsowej typu "U" i mam się stawić 09.10.12 do kontroli. Mój niepokój budzi fakt, że w odróżnieniu od poprzednich skręceń przy tym występuje rozległa opuchlizna aż po same palce, które są częściowo sine równocześnie mam kłopot z poruszaniem palcami u tejże nogi - poruszanie wywołuje niewielki ból, a sam ruch jest ograniczony.
Nie mam zaufania do chirurga do którego się udałem, zwłaszcza, że poradnia dysponuje tylko aparatem rentgenowskim i zdjęcie RTG to jedyne badanie które mogło zostać wykonane poza tim chirurg jedynie spojrzał na moją kostkę i o nic nie pytał. Niestety nie miałem za bardzo wyjścia jeśli chodzi o wybór specjalisty ponieważ w najbliższym szpitalu najwcześniej chirurg mógł mnie przyjąć dwa dni później czyli dziś. Czy w takiej sytuacji mogę spróbować podjąć jednoczesne leczenie w dwóch placówkach chirurgicznych tak abym mógł konfrontować opinie lekarskie? Czy po opisaniu mojego urazu moje obawy są podstawne, czy taka opuchlizna to normalna sprawa w poważniejszych skręceniach i czy sama szyna gipsowa (unieruchomienie) jest wystarczającym środkiem do wyleczenia tego typu urazu?