Wczoraj wieczorem wstając źle ułożyłem lewą stopę i upadłem. Po czym dzisiaj rano zauważyłem lekką opuchliznę, ale nie taką jaką miałem ostatnim razem po skręceniu kostki. Opuchlizna jest dużo mniejsza i ledwo co zauważalna. Ból pojawia się po naciśnięciu palcem obok kostki od strony palców u nogi. Mam pytanie co to może być? Ostatnim razem po skręceniu kostki miałem nogę w gipsie. Czy jest to coś poważnego? Wydaje mi się, że ten uraz jest mniej poważny niż ostatni. Chodząc praktycznie nie utykam i mogę się swobodnie poruszać. Czy mogę to wyleczyć bez noszenia stabilizatora lub gipsu? Np. oszczędzając się i leżąc przez tydzień i nie ruszając się specjalnie, stosując elewację i zimne okłady? Ewentualnie basen i pływanie z płetwami?