Witam. Piszę tutaj bo nie wiem co mam robić w obecnej sytuacji. Chodzi o moją matkę i jej przewlekłą historię z rakiem. Około 27 lat temu matce wycięto nowotworowe guzki na szyi. Raka udało się pokonać, ale w wyniku operacji część szyi jest czerwonawa. Po tych latach wyrosły nowe guzy. Część na tarczycy a część to guzy ślinianki podżuchwowej. Z tego co wyczytałem ponad połowa guzów ślinianki podżuchwowej jest złośliwa. Matka bada szyję średnio 2 razy w roku i wyniki prawie zawsze te same: niewielkie zmiany, guzy łagodne. 3 lata temu matko została położona w szpitalu w związku z wycięciem tych guzów. Niestety ze strony tej"czerwonej" części szyi lekarze nie chcą usunąć guzków. Twierdzą, że ryzyko jest za duże i zdecydują się na operację tylko wtedy kiedy guz będzie złośliwy. To matka ma czekać, patrzeć jak guzy się rozwijają, aż będą złośliwe aby lekarze podjęli jakiekolwiek kroki w tej sprawie?!

Dodam, że wczoraj po otrzymaniu kolejnego "pozytywnego" wyniku dot. rozwoju guzków na szyi matka zdecydowała się zrobić rtg płuc. Pani doktor oczywiście nie chciała zlecić tego prześwietlenia ze względu na to, ze "nie ma powodów ku temu by przeprowadzać takie badanie". Ostatecznie się zgodziła. Lekarka zrobiła trzykrotnie(dla pewności) zdjęcie płuc i za każdym razem widać było "cień" w lewym płacie płucnym. Dodała, że to sprawa przerzutowa i nakazała ze zdjęciem udać się do specjalisty. Dodam, że matka dużo pali od prawie zawsze i ma 54 lata. Lekarz zlecił jej tomografię. Najbliższy termin za 3 miesiące. Bardzo się obawiam, ponieważ ludzie z rakiem płuc przeżywają maksymalnie 5 lat. do sedna. Skoro lekarka stwierdziła, że to sprawa przerzutowa a lekarz "od szyi" stwierdził, że to guzki niegroźne a z takich przecież nie ma przerzutów(lub są bardzo rzadkie) to istnieje prawdopodobieństwo, że to rak płuc? Podobno objawy raka płuc występują w późnym stadium choroby, ale kaszel może wystepować we wcześniejszych jej stadiach. Matka nie ma tych objawów. Wiem też, że w pierwszym i 2 stadium raka płuc można leczyć go operacyjnie i zależy mi na czasie. Zastanawiam się czy badania nie zrobić prywatnie, ale to bardzo duży wydatek.

Bardzo proszę o poradę co robić w tej sytuacji, gdzie się udać, etc..

Dziękuję i pozdrawiam.