W skrócie: rok temu przez 2 tyg przechodziłam ostre zapalenia zatok. od tego czasu co kilka tygodni powraca ból między oczami i z lewej strony twarzy, ból zazwyczaj trwał kilka godzin, brałam tabletki typu apap-ibuprom i przechodzilo.
Teraz od 5 dni ból nie ustępuje i wyraźnie narasta. Właśnie miałam zrobione rtg i wyszło że mam obrzęk lewej zatoki szczękowej, poza tym wszystko ok. dostałam leki (żadnych antybiotyków) tylko ,,psikacze,, i jakieś tabletki. Leczę sie dopiero od 2 dni ale czuje że mi się pogarsza. Doszedł nowy objaw- bardzo boli mnie głowa w okolicy oczodołów przy siedzeniu i leżeniu. gdy wstaje ból natychmiast ustępuje. nie mogę przecież cały dzień stać a kolejna bezsenna noc mnie wykończy. Jak mam teraz postąpić? Czekać jeszcze jakiś czas i zobaczyć czy leki które dostałam zadziałają? Czy iść do lekarza i powiedzieć o tym nowym objawie? Czy to wg was bardzo poważna sprawa?