Od około roku mam bóle w stopach. Początkowo, do wytrzymania, z upływem czasu coraz silniejsze, aż do łez. Obejmują część podeszwową stopy, duży paluch, palce silny ból grzbietu stopy, ścięgna na grzbiecie i w okolicy kostek. Czasem ból promieniuje na piszczel, pod kolano a nawet do samej pachwiny. Bol ciągły nie ustepuje po odpoczynku. Badania gragiczne, rtg, usg, oraz rezonans nie wykazały żadnych zmian. Nikt nie wie, co robić i boje sie, ze w koncu trafie do psychiatry, bo ortopeda i reumatolog nie mają odppowiedzi, co może być przyczyną i jakie leczenie zastosować. Czy ktoś ma pomysł co moge zrobić zeby sobie pomóc, bo lekarze nie potrafią