witam serdecznie.
Przejdę od razu do sedna sprawy....Otóż podczas porodu (kleszczowy) ściśnięto mojej córce paluszek. Obecnie mieszkam w Anglii, malutka ma 6 tygodni, byłam u lekarza już kilka razy i zawsze mi mówią, żeby paluszek obserwować, ze nie ma infekcji ani nie jest pęknięty i oni nie wiedza co mogliby zrobić... Martwię się, bo to już 6 tygodni i nic się nie zmienia, jest bardzo nabrzmiały i ciemnoczerwony...wygląda jak kulka. Nie wydaje mi się, ze ja to boli ale nie chce czekać na infekcje lub pękniecie jeżeli jest cokolwiek co mogłabym zrobić, maść, okłady, zioła, cokolwiek. Bardzo prosimy o pomoc.