Witam, mam 18 lat i jakieś 5 miesięcy temu zaczełam brać microgynon 30 (antykoncepcja) do 3 miesięcy od brania tych tabletek wszystko było wporządku i nic nie wzbudzało moich podejrzeń, że cokolwiek może dziać się z moją psychiką.Po pewnym czasie mniej więcej w 4 miesiącu brania tabletek zaczęłam mieć jakieś dziwne urojenia typu, że zdradziłam chłopaka i nie wiedziałam czy to prawda czy nie nawet jeśli mój chłopak był ze mną to ja i tak miałam myśli, że go zdradziłam kiedy on stał obok mnie i widział co robie..mam tak kilka razy dziennie potrafie uroić sobie wszystko co tylko możliwe np. całowanie sie z kimś a nawet sex... czytałam w internecie na temat urojeń i boje sie, że to może być shizofrenia paranoidalna to naprawde zatruwa mi życie i codziennie zastanawiam się czy nie zdradziłam swojego chłopaka i czy on mi to wybaczy to jest tak silne, że nie potrafie normalnie funkcjonować bo mój mózg mówi mi, że mogłam to zrobić nawet jeśli mój chłopak zapewnia mnie, że to nie możliwe bo był przy mnie w tym czasie najbardziej boje sie być sama bo wtedy mam naprawde głupie myśli nawet uroiło mi się dzisiaj, że wyszłam z domu i go zdradziłam i to było pare razy i naprawde strasznie mnie to dołuje chciałabym się od was dowiedzieć co to może być i czym to może być spowodowane czy te hormony mają na mnie taki wpływ czy poprostu to samo z siebie tak przyszło.Zaczęłam je brać w wieku 17 lat może to zbyt młody wiek na takiego typu tabletki i po prostu przez to, że dojrzewam mój organizm dziwnie na nie reaguje.. chociaż wątpie, że to przez te tabletki ponieważ mam skłonności do chorób psychicznych od około 10-12 lat borykam się z nerwicą natręctw która jest również bardzo silna ale to co dzieje się teraz z moją głową jest o wiele wiele silniejsze.Co chwile mam jakieś urojenia szczególnie jak np mój chłopak gdzieś pójdzie np kąpać się czy coś to odrazu mam jakieś myśli, że gdzieś wyszłam i coś zrobiłam nie wiem jak sobie z tym poradzić boje sie, że to schizofrenia a taka dignoza raczej by mnie nie ucieszyła. Prosze, żebyście napisali co o tym sądzicie i czy ktoś z was jest w podobnej sytuacji.Chcialabym dodać, że gdy byłam mała byłam w szpitalu ponieważ miałam salmonelle i dali mi za silny antybiotyk co spowodowało prawdopodobnie uszkodzenie jakiś nerwów.Ogólnie jestem osobą która wszystkim bardzo sie przejmuje i denerwuje sie bardzo często a od ponad miesiąca nerwy są na porządku dziennym praktycznie bez przerwy dlatego prosze was o pomoc.