Witam wszystkich użytkowników. Przyszedłem wyżalić się tutaj swoim problemem który sam tworzę


Otóż mam 16 lat i już wybrałem sobie niechcianą drogę 'samotnika', wybrałem, albo mam jakąś blokadę. Dokładnie chodzi mi o to, że chciałbym być między ludźmi, pogadać z nimi ale gdy chce to zrobić coś w środku mówi mi, że najlepiej mi będzie samemu i także robie, zostaje sam. Z nawiązywaniem kontaktów takich jak w szkole nie ma problemu, chyba, że na dłuższą metę jak imprezy ( na które nie chodze, jak widze alkohol natychmiast rozbiłbym butelkę o głowę pijącego - nie wiem czemu mam taki uraz ) papierosy i palenie czegokolwiek nie wchodzi w gre w moim życiu. Tak więc w szkole jeszcze ujdzie, na spotkaniach na bierzmowaniu było już gorzej, więcej ludzi, większość rozgadana, śmiali się z byle czego a mnie tylko to denerwowało. Nie wiem co ze mną jest, gdziekolwiek nie wyjde zamykam się w swoim świecie muzyki - słuchawki na uszy i idę przed siebie, mam wszystkich głęboko w tyłku.

Bardzo u ludzi denerwuje mnie chamstwo i pewność siebie. Gdy widzę z 5 cwaniaczków którzy coś tam wykrzykują i później spotkam jednego z nich to mija szerokim łukiem ... Nawet zacząłem uprawiać różne sporty i siłownia aby skopać takim tyłki.

Ogólnie nie mam szczególnego zainteresowania, jedynie kręci mnie wysiłek fizyczny, chciałbym iść bardzo do wojska lecz nie wiem czy wytrzymałbym patrząc jak koledzy się upijają ... Ogólnie jestem wrogo nastawiony na cwaniaczków i oszustów.

Jednakże jak piszę w pierwszym akapicie najbardziej denerwuje mnie to, że nie umiem dogadać się z większą liczbą osób. W szkole na przerwach zawsze siadałem sobie gdzieś na ławce i słuchałem muzyki niż pogadać z kumplami, czasami pogadałem ale max z 2-3 nie więcej, gdy ktoś dochodził po chwili 'słuchawki w ruch ' i do muzyki !

Wiele razy próbowałem się przełamać ale to jest bez sensu, może tak ma być, że jestem taki typ i nic tego nie zmieni, skoro czuje się w nim najlepiej, ale jednak chciałbym się lepiej dogadywać ... Niech mi ktoś doradzi prosze was, może wezme sobie coś do serca i troche to moje życie zmieni.

Pozdrawiam