Mam problem i za kilka dni idę z nim do dentysty, ale chciałem się wstępnie zapytać większej ilości fachowców. Od kilku dni beż żadnej fizycznej przyczyny (ewentualnie być może w wyniku przeziębienia) rusza mi się górna dwójka. Ruch jest niewielki ale denerwujący w przód i w tył nie na boki. Nie boli nie śmierdzi. Ząb jest od dawna martwy odbudowany na wkręciku tytanowym - koronka. Jestem prawie pewien, że rusza się całość w szczęce, a nie wkręcik w korzeniu. Wiem, że zęby żywe jak się ruszają, to jest szansa powrotu do normalności, bo tkanki miękkie otaczające ząb w zębodole się odbudowują i takie tam. Jak się ma to do zębów martwych, czy jest szansa usztywnienia - leczenia tego jakoś, żeby tej atrapy nie stracić. Proszę o pomoc.