Mam pytanie a raczej oczekuję odpowiedzi lub porady.

Co mogę zrobić z ruszającym się zębem siekacz lewy górny ( jedynka).
Jak mi dziąsło spuchło tj.zebrała się tzw. ropa udałem się do stomatologa.
Stomatolog rozwiercił ząb i do kanału założył substancję-lek który zaczął działać jako
środek osuszający kanał a zarazem powodujący ściekanie tzw.ropy.
Następna wizyta opuchlizna zeszła ale dalej sączyła się ropa.Założenie leku i tak parę razy.Jak
ostatni raz byłem ,było o wiele lepiej tj.mniej ciekło z zęba. Prawie korzeń-kanał był suchy.Po włożeniu czegoś do kanału i wyjęciu
zauważyłem trochę krwi na cienkiej chyba wacie czy coś takiego.Stomatolog powiedział,że prawie już nie cieknie ropa ale kanał zębowy nie jest suchy aby mógł go wypełnić.Ząb nadal się rusza.(mianowicie jak go chwycę w palce to sam czuję,że w dziąśle się rusza ).Stomatolog zaproponowała przy wizycie następnej ,że będzie chciała wykonać RESEKCJĘ WIERZCHOŁKA KORZENIA.Ale nie daje pewności,że ząb zostanie uratowany lub będzie się nie ruszał.
TU muszę nadmienić,że z uwagi iż posiadam tzw.mostek z prawej jak i lewej strony górnej szczęki osadzony na przednich i tylich zębach które się chyba trochę starły jak i mostek .Zmuszony jestem do gryzienie pokarmu przednimi siekaczami które są nadwyrężone a a następnie rozdrabniam bocznymi zębami.Myślę,że to jest ten powód,że ząb ten cały czas się rusza w dziąśle.Lewy siekacz przedni jest stabilny i nie rusza się tylko prawy tak się zachowuje.
Proszę o poradzenie co mogę zrobić abym nie stracił własnego zęba.