witam!
Jesienią zeszłego roku miałam uczulenie, wysypki koło ust po lewej stronie.
Smarowałam elocom (dopiero po pół roku dowiedziałam się, że nie można go stosować na twarzy )
od razu pomógł, wszystko zniknęło.. po paru miesiącach wysypka powróciła, znowu smarowałam i poszło..
w marcu nagle znowu wróciła wysypka ale 3x większa i również na drugiej stronie .
Byłam u lekarzy, stwierdzili że to rumień po elocomie ( tylko jak rumień mógl się pojawic też na miejscu gdzie nie smarowałam elocomem? )

przepisali mi masę leków, które nie pomagają
- płyn robiony (nadal stosuję)
- maść robiona ( po niej miałam opuchliznę)
-tormeniol (nadal stosuję, pomaga troszkę, po nim rumień jest gładki, bez wysypki)
- protopic 0,03% na noc (nadal stosuję, od czwartku dopiero, rano skóra boli i nie jest gładka)
- tetracyclkinum tzf (nadal biore, przepisał mi 3 opakowania - 3x dziennie co 8 godzin ale tak bardzo zlle sie czulam ze musialam zmniejszyc dawke do 1 )
- claritine (nadal biore)

rumien mam spory, wielkosci duzej mandarynki na prawej stronie , na lewej mniejszy. nie na policzku, tylko zaraz kolo ust, pod ustami tez spory rumien na pobrodku.

nie wiem juz co robic... od 2,5 tyg lecze. a jest gorzej niz sprzed 3 tyg.

moze jakis napar zrobic z ziół? okładke?