W wieku 10 lat odmówiono mi przyjęcia do szkoły muzycznej do klasy fortepianu (preferuje się bardzo małe dzieci), ponieważ jakoby w tym wieku mój układ kostno - stawowy nie podołałby już nauce biegłej gry na tym instrumencie. Czy takie uzasadnienie jest racjonalne? Dodam, że w tym samym wieku zaczęłam prywatnie naukę gry na elektronicznych klawiszach, a 7 lat później na pianinie i chyba łatwo się przystosowałam, szło mi dobrze, a dyskomfortu nie odczuwałam. Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, jak jest z rozwojem ruchliwości w stawach ręki u dzieci - czy odmowa nauczycieli była w takim razie naciągnięta?