Witam, jestem stosunkowo młodą osobą. Od kilku lat mam bardzo rozregulowane cykle. W tym roku okres zaczał mi się 21 stycznia i skończył się dopiero 12 kwietnia. Ginekolog już któryś raz z rzędu zalecił mi przyjmowanie luteiny dopochowowej aby podwyższyć progresteron. W związku z tym od 13 kwietnia do 22 kwietnia, przyjmowałam przez 10 dni, dwa razy dziennie leki. Następnie miesiączka zaczęła mi się 26 kwietnia i skończyła 2 maja. W tym czasie, dokładnie 30 kwietnia, doszło do zbliżenia z chłopakiem. Nie doszło do stosunku, ani wytrysku. Z członka wydobywał się jednak preejakulat. Mimo uwagi i mycia rąk, obawiam się że odrobina tej substancji, mogła zostać przeniesiona na palcach partnera do mojej pochwy. Nadal jestem dziewicą. Wczoraj dla pewności wykonałam test, był on negatywny. Od 4 maja jestem w trakcie przyjmowania kolejnej dawki luteiny, a dziś czyli 8 maja, pojawiły się u mnie brązowe plamienia, lekki ból brzucha i krew.
Czy to wina moich rozregulowanych cykli, mimo przyjmowania w tej chwili leków, zaczyna mi się okres, czy mogę być w ciąży??
Proszę o pomoc, bo bardzo się teraz zdenerwowałam..