Witam. Chciałbym zapytać gdyż pomiędzy ciśnieniem skurczowym a rozkurczowym mam różnicę zawsze ponad 60 do 63 .... czyli rano jak wstaję mam 144/81. Gdy przychodzę do pracy zaczyna mi przytykać prawe ucho i gdy mierzę ciśnienie to mam od 150-160/86-90. Biorę od 3 dni nowe tabletki na nadciśnienie Twynsta 80/10. Wcześniej brałem kilka lat Losartic 50mg i Amplopin 5mg. Jednak ciśnienie przy nich miałem wysokie. Teraz mam brać rano połówkę tej Twynsty, ale lekarz mówił że jak będę miał ciśnienie podwyższone w ciągu dnia to abym zażył drugą połówkę. Dlaczego nie mam między ciśnieniami różnicy około 40 gdy się dobrze czuję ? Żona ma ciśnienie książkowe 120/80. Kardiolog mi mówił że to może być wina zesztywnienia żył, ale czy można to jakoś leczyć i czy można je przywrócić do stanu poprzedniego ? Fakt że wogóle nic nie ćwiczę , a pracę mam siedzącą. Robiłem badanie - przepływ tętnic szyjnych i wyszło mi 2% miażdżycy, pewnie od wysokiego cholesterolu.
Mam też problem z kręgami szyjnymi. Robiłem rtg i wyszła mi dyskopatia odcinka szyjnego oraz niestabilność kręgów C2,C3,C4 . Może to ciśnienie, poranny ból głowy i przytkane uszy są od niego ?
Do jakiego lekarza należałoby się udać i jakie jeszcze można zrobić badania ? pzdr