Do Witam,
szukam pomocy/porady odnośnie moich problemów zdrowotnych, które zaczęły się jakieś parę miesięcy temu. Od tego czasu byłem już u kilku lekarzy i niestety żaden nie był w stanie mi pomóc, bądź skierować na właściwe tory (żaden też nie wydawał się być wybitnie zainteresowany moimi problemami).

Wszystko zaczęło się parę miesięcy temu, gdy zacząłem mieć problemy z oddychaniem, a dokładnie wrażenie niepełnego oddechu (tj. niemożność wzięcia pełnego oddechu, takie uczucie niespełnienia). Objaw ten się nasilał, bądź odchodził, w zależności od dnia. Ten objaw też towarzyszy mi do dzisiaj… Mniej więcej w tym samym czasie zacząłem odczuwać bóle w klatce piersiowej, w różnych miejscach (choć głównie po bokach, lewej i prawej stronie). One też wydają się pojawiać i odchodzić, choć najgorsze są o poranku gdy wstaję, później wydają się jakby znikać. A w niektóre dni jest jakby lepiej.

Poza tym mam inne objawy:
- czuję się cały czas osłabiony i mam problemy z koncentracją, też jestem jakby wiecznie niewyspany, tj. mam wrażenie, że mógłbym zasnąć zaraz po przebudzeniu,
- czuję jakby czasem bóle wędrowały mi po ciele, głównie po klatce piersiowej, nie jest to jakiś wybitnie mocny ból, ale ewidentnie wyczuwalny, również gdy takie miejsce dotknę ręką to ból się wzmaga, po jakimś czasie ból mija i nie wraca do danego miejsca przez jakiś czas, później pojawia się w innym miejscu,
- czasami mam uczucie jakbym miał gorączkę (i faktycznie zdarza mi się mieć stany podgorączkowe od czasu do czasu, którym nie towarzyszą jakieś inne objawy, poza może większym zmęczenie i poceniem się),
- częste bóle gardła, wystarczy że wypiję coś zimnego i od razu mnie łapie jakieś zapalenie – kiedyś nie miałem z tym nigdy problemów,
- na ustach wyskoczyła mi jakby wysypka, wygląda to jakby plamki Fordyce’a, z tym że czasami trochę piecze.

I takie objawy mi towarzyszyły do tej pory. A po paru miesiącach pojawiło się parę dodatkowych:
- najpierw doszło do tego uczucie jakby nóg z waty i gorąca, miałem wrażenie jakbym nie mógł „wydobyć” całej siły z mięśni, takie osłabienie,
- później doszły skurcze w mięśniach nóg – głównie udach i łydkach, niezależnie czy odpoczywam, czy się ruszam, do tego takie pobolewanie w mięśniach nóg (z rękami nie mam problemów), mam wrażenie że z czasem te objawy się coraz bardziej nasilają,
- od jakiegoś czasu mam problemy z aftami w jamie ustnej (choć nigdy wcześniej nie miałem z tym żadnych problemów), czasem pojawiają się jedna za drugą, albo takie krwawe kropki, choć te nie zawsze przekształcają się w afty,
- usta strasznie mi wysychają, musiałem zacząć stosować pomadki ,bo inaczej bardzo szybko pierzchnie mi skóra na nich.

Dużo tych objawów i już sam głupieję, bo nie wiem co mi jest… Mam mniej niż 30 lat i wydaje mi się, że takie objawy w takim wieku są niepokojące. A z czasem tych objawów coraz bardziej przybywa.

Jak do tej pory miałem robione sporo badań – wielokrotnie rozszerzone badania krwi, badania na tarczycę, prześwietlenie płuc, badania na Boreliozę i Chlamydię oraz Candidę… Generalnie wszystko wychodzi w normie poza białymi krwinkami, które mam zawsze trochę poniżej normy (2.5 – 3, gdzie norma jest >4).

Czy ktokolwiek spotkał się z podobnymi objawami i byłby w stanie pokierować mnie w dobrą stronę? Lekarz zaczyna mnie zbywać twierdząc, że przesadzam i że to pewnie stres. A ja czuję się coraz gorzej i nie chcę przeoczyć czegoś groźnego, żeby później nie okazało się, że jest za późno.