Widziałam sporo wątkow na taki temat, jednak w zadnym jednoznacznej odpowiedzi.
Zaczne od poczatku. Chodzi wiec o to, ze widze jakby poswiaty od jasnych przedmiotow na ciemnym tle, liter i swiatla z lamp. Szczegolnie dokuczliwe jest to przy czytaniu i o ile dwa pozostale towarzysza mi juz od lat to poswiata od liter pojawila sie tydzien temu i od tej pory jest caly czas. To taki kontur, ktory widze ponad literami, podobny do podwojnego widzenia, ale to jedynie zarys, nie jest tak wyrazny jak te normalne litery.
Wiem ze sporo osob mialo ten problem, na badaniach nir wykrywano problemu a problem nadal byl. Co to moze byc?