Witam !
Choruję na ŁZS od wielu lat. Zdiagnozowano u mnie łojotokowe zapalenie skóry po niespełna dwóch miesiącach od rozpoczęcia leczenia trądziku pospolitego (średnio zaawansowana postać). Na trądzik otrzymałam: Differin (adapalen) i Davercin (erytromycyna) - oba specyfiki w formie żelu. Już przed tym leczeniem na mojej twarzy pojawiały się bardzo sporadycznie małe, czerwone plamki - nie większe niż 1x1cm. Samoistnie schodziły na drugi dzień. Dlatego nie było to powodem do zmartwień. Jednak świadczyło o tym, że mam predyspozycję do ŁZS. W imię tego co pisałam wcześniej - po ponad miesiącu od rozpoczęcia leczenia trądziku plamy te "rozlewały" się na twarzy i obejmowały charakterystyczne dla ŁZS miejsca (łuki brwiowe, najsilniej jednak okolice brody i fałdy nosowo - policzkowe). Oczywiście zdiagnozowano ŁZS.
I tu powstaje moje pytanie. Czy to prawda, że adapalenu nie należy stosować u chorych na ŁZS ? Jeśli tak to dlaczego ? Jest to retinoid do stosowania miejscowego a z drugiej strony słyszy się pozytywne opinie na temat terapii ŁZS retinoidami doustnymi ? Skąd wynika ta różnica ?