Witam.
Wskutek uderzenia w ścianę (mądry Polak po szkodzie) złamałem piątą kość śródręcza przy stawie łączącym z małym palcem. Ręka była nastawiana, udało się. Po kontroli po tygodniu chirurg powiedział, że nawet nie widzi gdzie miałoby to być złamane (miałem RTG kontrolny). Niemniej jednak uszkodzenie daje o sobie znać. Gips okrywa u mnie połowę przedramienia, palec serdeczny i mały, przepasa dłoń między palcami wskazującym oraz kciukiem. Jestem już drugi tydzień w gipsie i niepokoją mnie dwie rzeczy: od jakiegoś czasu zacząłem odczuwać ból w okolicy złamania (promieniujący raczej), charakterystycznej barwy. Jednocześnie mam delikatnie odrętwiałe okolice złamania ("drapiąc" się wykałaczką wyczuwam odrętwienie w okolicach tych miejsc). Tak samo delikatne mrowienie odczuwam na opuszku kciuka. Drętwienie zazwyczaj nie występuje rano, często w środku dnia. Ręka głównie wisi na temblaku (nadgarstek wyżej, niż łokieć) jednak nie wpływa to na jakieś zmiany. Gips jest dość ciasny, możliwe, że to on jest przyczyną. Jednakże moje zapytanie bardziej dotyczy tego, na ile takie odrętwienie może wprowadzić powikłania po zdjęciu gipsu. Samego odrętwienia nie czuć praktycznie, dopiero jak je pobudzę dotykając tych okolic np wykałaczką. Nie mam sinych palców ani paznokci.

Wielu z Was zapewne zasugeruje, abym udał się do lekarza z problemem, jednakże najpierw postarajcie się skojarzyć, jakie możliwości pomocy daje nam NFZ )

Oczekując pomocy,
Mariusz.