Witam,
Mój problem wygląda następujeco: mniej więcej od miesiąca, raz w tygodniu jest taka noc kiedy nagle się budzę. Budzi mnie płytki, szybki oddech. Każdy oddech jest niesamowitym wysiłkiem. Gdy chcę wziąć głęboki oddech poprostu się duszę. Zatyka mnie i kończy się kaszlem. Przy tej całej sytuacji odczuwam ból w klatce piersiowej. Robi mi się natychmiast bardzo zimno. Gdy w końcu uda mi się zasnąć nad ranem budze się już bez żadnego problemu z oddychaniem, ale za to z gorączką powyżej 38 stopni i całkowitym osłabieniem. Biorę jakas tabletkę przeciwgorączkową. Ogólnie tego dnia jestem bardzo słaba, ale za to na drugi dzień czuję się jakby nic się nie stało. Po czym za kilka dni znowu cała ta sytuacja się powtarza. Proszę o radę. Jest to bardzo uciążliwe. Każdego dnia budzę się i nie wiem czy będę miala siłę wstać z łóżka. POZDRAWIAM D.