dwa miesiące temu opazyłem sie rura wydechwa os motoru poszłem do pani hirurg po trzech dniach pani jak zobaczyła strupa powiedziała że należy go zerwac i go zerwała a to ze wzieła pierwzse lepsze szczypce które były używane przez pare innych osób do pokładów nie było istotne zadła mi maść do smarowania i kazała smarowć ja oczywiście pomny przykazań pani doktor smarowałem a le po 3tygodniach kiedy zauważyłem że ja smaruje i smaruje kilka razy dziennie to rana jak sie slimaczyła tak sie ślimaczy dalej więc za namową żony pobrałem sobie wymaz z tej rany i okazało sie żemam gronkowca złocistego którego prawdopodobnie złapałem u Pani doktor więc postanowiłem że już więcej moja noga u niej nie postanie i poszłem z wynikami do innego hirurga ten zapisał mi leki ale po nich strasznie mnie wysypało a swędziło mie tak wszysko że myślałem że se nogę odetne a zwłaszca wieczorem więc poszłem z nowu zamieniłem antybiotyk na inny mniej swedziało i powoli ustepuje ale noga dalej się nie goi wziołem wymaz i okazało sie że nie było już gronkowca ale rana sie dalej nie goi i jeszce się pojawiaja krosty na około rany które jak gdyby tworza następne zaczerwienienia nie wiem czy to od oatrunków jałowych czy od argosulfanu czy co.