W zeszłą sobotę miałem wypadek na motocyklu. Źle wyskoczylem próbowałem się ratować i w efekcie upadłem razem z motocyklem tak niefortunnie że moja nogę wciągneło w tylnie kolo, które kręcąc się kilkanaście sekund niczym zgasnął silnik zdzierało mój naskórek ( wszystko dzialo sie o dziwno przez spodnie ktore sie nawet nie rozdarły ale opona crossowa robi swoje). Zaraz po wypadku przemyłem ranę wodą z mydłem, Potem zalałem to woda utlenioną, kilka godzin poźniej odkaziłem spirytusem. Niestety wczoraj zobaczyłem ze z rany zaczyna się coś lać ( ropa? ) od poniedziałku stosowałem maść Rivel kilka razy dziennie. Proszę o opinie co z tym robić. Teraz jestem za granicą, inaczej poszedł bym do lekarza. Pierwsze zdjęcie to wygląd rany na drugi dzień po wypadku ( niedziela) a drugie z dzisiaj. Z góry dziękuję za pomoc