Witam
Sprawa dotyczy mojej mamy.
Zacznę od tego ze 3 lata temu zdiagnozowano u niej raka piersi (5cm).
Mama nie zgodziła się na pełna mastektomię więc usunięto jej tylko guz.
Przeszła chemioterapię i radioterapię.Pracuje w Anglii więc i tam poddała się leczeniu. Rok temu zaczął ja boleć brzuch zaczęła mieć częste krwawienia.Poszła z tym problemem do swojego lekarza który stwierdził że ma zapalenie mięśni i zapisał jej leki głównie przeciwbólowe.Mama podczas wizyty w Polsce w tamtym roku chyba we wrześniu poszła do ginekologa który stwierdził że wina za te nieregularne krwawienia jest wkładka która najprawdopodobniej zepsuła chemia podczas leczenia raka piersi zalecił wyjecie wkładki ale ze kiedyś tez pracował w Anglii to zasugerował żeby mama to zrobiła właśnie w Anglii bo założą jej nową za darmo robił również usg i stwierdził ze nie ma na co patrzeć bo wszystko jest w porządku) Mama odrazu po powrocie poszła do swojego lekarza który poparł diagnozę polskiego lekarza wkładki nie usunął a za to zrobił badania czy te krwawienia to menopauza czy miesiączka.Wynik był taki że to miesiączka a nie menopauza i się cieszył ze to dobra wiadomość bo mama jeszcze nie przekwita. mama nadal miała objawy typowe dla raka jajników. (jeszcze wtedy nie wiedziałyśmy że takie objawy sugerują raka jajników) Podczas kolejnej wizyty w Polsce w lutym tego roku mama postanowiła iść do ginekologa i w końcu usunąć tą wkładkę.ginekolog zrobił jej usg i stwierdził że ma na obydwu jajnikach dwa wielkie torbiele 10x16 a drugi chyba 10x10 i zalecił natychmiast je usunąć.Po powrocie do Anglii mama z wielkimi bólami udała się do lekarza została przeprowadzona operacja z usunięciem jajników całej macicy, całej tkanki tłuszczowej,kawałka jelita, węzłów chłonnych.Diagnoza złośliwy rak jajników.Moja mama jest bardzo załamana już powiedziała ze na pewno nie zdecyduje się na chemioterapię ponieważ tą przy raku piersi przechodziła bardzo ciężko mimo podawania leków wspomagających.Nie wiem co jej doradzić cały czas czytam na internecie o jakichś innych metodach leczenia np.hormonoterapia ale o tym piszą głównie przy raku piersi czy ktoś z was zna jakieś inne leczenie tego raka metodą konwencjonalną.Powiedzcie mi czy jest możliwe ze podczas usg robionego we wrześniu mogło nie być tych torbieli jeszcze a możne pan doktor ich porostu nie zauważył mimo że wziął stówę za nie to nie dał wydruku.a mama nawet nie pomyślała żeby go o to poprosić.
Pozdrawiam