Witam.

Moja żona oparzyła nogę. Oczywiście poszła do lekarza POZ gdzie jest też poradnia chirurgiczna. Niestety chirurga nie było więc na szybko znalazłem przychodnię gdzie obiecano że przyjmą żonę tego samego dnia i założą jej opatrunek (usługi świadczone przez NFZ w tym chirurgia). W czasie wizyty okazało się że po zastrzyk przeciw tężcowy trzeba iść z receptą do apteki i wrócić, wtedy zostanie zaaplikowany w przychodni. Niestety nie mamy pieniędzy, jutro fundusze będą. Jestem zdziwiony takim postępowaniem. Czy tylko szpitale z ostrymi dyżurami takie zastrzyki wykonują z racji ubezpieczenia? Tym bardziej że Pani chirurg stwierdziła że wdaje się zakażenie a noga boli (oparzenie herbatą). Przeszukałem dużo stron, ale takiego wątku nie znalazłem.

Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc.
Irek z Zabrza