Witam. Mam pewien problem. Nie mam pojęcia do jakiego lekarza się udać.
Mój problem polega na tym, że mam żółto-biały nalot na języku plus takie jakieś rany na brzegach, ale muszę zaznaczyć że one mnie nie bolą. Do tego dochodzą piski w uszach i ciągłe zmęczenie i senność. Muszę również powiedzieć, że to wszystko jest skutkiem mojej 10-miesięcznej kuracji izotekiem. Izotek skończyłem brać już kilka miesięcy temu, a problem nadal jest.
Byłem u swojego lekarza rodzinnego, to zrobili mi morfologie, ale wszystko było ok wiec pani doktor ruszyła ramionami i że niby nic mi nie jest. Byłem także na wymazie z języka, ale żadnych grzybów nie wykryto. Miałem również robione usg wątroby i wszytko ok. Robiłem nawet test na hiv (2 razy) i były negatywne.
Dodam jeszcze, że jak jestem naprawdę już mega zmęczony to z tyłu głowy powiększają mi się węzły chłonne.

Dodam jeszcze, że zjadłem kilka opakowań Fisioflor. Czy mnie to wyleczyło? Nie. Czy coś pomogło? Może trochę byłem mniej zmęczony i było tego mniej na języku, ale nie wiem na ile to efekt placebo a na ile prawdziwy efekt.

Pytanie teraz jest takie do jakiego lekarza się udać. Gastrologa, Laryngologa czy po prostu Internisty. Czy może kogoś innego.