Witam mam pewnie bardzo duzo problem otoz moj ojciec jest alkoholikiem ale nie mieszka juz z nami tylko 2 km dalej, ma juz 56 lat ale juz wrak czlowieka z niego, naprawde, az smutno mi to pisac, strasznie sie zaniedbuje zebow nie ma, codzien juz od bardzo wielu lat zalewa prawie ze na umór sie tymi najtanszymi winami, pali 4 paczki papierosow dziennie jeszcze do tego jakies ukrainskie, do tego pije duzo kawy i prawie wogole nic nie je, ale co jest najgorsze to ze od poczatku tego roku mowi ze go strasznie noga boli gdzies w okolicy tam gdzie miednica, zauwazylem ze jak chodzi to reka sie tam trzyma, bol nie ustaje ani na chwile a co najgorsze ze on nawet nie chce slyszec slowa lekarz... a on dalej noga go tak boli ze chodzic nie moze a on dalej zapija sie i tak caly czas, do tego strasznie ale to strasznie schudl zawsze byl taki duzo postawny, nie byl nigdy chudy a teraz to normalnie masakra w tamtym roku jeszcze taki nie byl to tak jakby on w bardzo krotkim czasie tyle schudl, teraz to normalnie nozki jak patyczki doslownie bardzo duzo kg mu spadlo i to tak mniej wiecej jak go ta noga zaczela tak bolec to wtedy tak schudl strasznie, ale i tak najgorsze z ta noga az nie moge sie na to patrzec jak on sie meczy, caly czas na ta noge narzeka, i oczy mu sie tez takie jakies dziwne zrobily zawsze mial przepite ale teraz takie jakby bardziej żólte, do tego ma bardzo wysokie cisnienie i ogolnie jest nie do zniesienia strasznie nerwowy, zawsze byl nerwowyi to mu miedzy innymi zycie zniszczylo bo zawsze wiedzial swoje a teraz to juz jest nerwowy do przesady np, sytuacja, mówi do swojej siostry "dziendobry pani" ona normalnie mu odpowiada, normalnym tonem "dziendobry" a on na to "O !!! Juz k**rwa sie zaczyna !!!" Normalnie az mi sie plakac chce jak to pisze, czy to wszystko moze wskazywac na jakas chorobe ? Bardzo sie o niego martwie