Witam,
Bardzo proszę o poradę. Otóż przedwczoraj położyłam się spać i zaczęłam odczuwać mrowienie w okolicy podniebienia oraz dłoni i stóp. Miałam tez nudności do tego w trakcie snu budziły mnie od czasu do czasu drgania ciała. Mrowienie odczuwalne też było w okolicy policzków, następnie w okolicy nosa. Czucie mam prawidłowe ale to mrowienie było nie do zniesienia a do tego jeszcze jakby ucisk lekki w skroniach. Z takimi objawaami borykam się od długich lat. Zaczęło się w podstawówce podczas wysiłku, wtedy to do podobnych objawów dochodziły mroczki przed oczami oraz zaburzenia mowy. Jakieś 4 lata temu objawy mrowienia, nudności oraz dodatkowo pulsującego bólu w okolicy czaszki ( po prawej stronie z tyłu ), wróciły. Byłam u neurologa, który skierował mnie na tomografię głowy, która nic nie wykazała. Wykonywałam jeszcze RTG czaszki, odcinka szyjnego kręgosłupa, EEG głowy, USG jammy brzusznej, EKG serca, Echo serca, morfologia, mocz, żelazo, magnez, cukier. Żadne z tych badań nic nie wykazalo oprócz lekkiego wzrostu jakiejś fali EKG głowy, własnie po prawej stronie. Przez 2 lata leczyłam sie u wspaniałego neurochirurga, który ostatecznie stwierdził bóle naczyniowe głowy. Otrzymałam lek polomigran. Przy okazji wizyty w Nimczech, Pani neurolog mówiła o migrenie i przypisała lek amitryptylina. Nie brałam tego, ponieważ objawy ustapiły całkowicie. Miałam spokój przez ostatnie lata aż do wczoraj. Nawet teraz jak pisze do Państwa, to odczuwam takie lekkie mrowienie w podniebieniu. Za swojego czasu udałam się w końcu do psychiatry,bo te objawy wykluczały mnie zawsze z życia. Podobno mam hipochondrię ale nie jestem jakąś maniaczką wyszukiwania sobie chorób. Po prostu towarzyszy mi strach kiedy odczuwam niepokojace objawy. Często z tych powodów pojawiałam sie na dyżurach lekarskich, gdzie przypisywano mi hydroxizinę. Zażyłam przedwczoraj wczoraj ale dzięki niej tylko zasnęlam spokojnie a dziś czuje się jak pijana. Czy takie przedziwne objawy, mogą rzeczywiście dotyczyć nerwicy ? Czy jest to migrena? Czy mam udać się ponownie do lekarzy? Jestem za granicą i po prostu boję się iśc do lekarza, ponieważ nikt nie zna mojej historii objawów i boję się kolejnych tych samych badań. Wiem, że żyję z tę przypadłością od lat i jakoś jeszcze chodzę. Tylko, że ten strach i objawy naprawdę nie dają mi żyć spokojnie. Proszę o pomoc. Dziękuję z góry.