Witam, nie wiedziałem zbytnio w jakim dziale to umieścić, więc umieszczam tutaj. Otóż, mam 20 lat, palę papierosy od około trzech lat, czasem więcej, czasem mniej. Obecnie staram się ograniczać i ewentualnie rzucić, bo przez ostatnie kilka tygodni panikuję... Co się dzieje? Więc, od dłuższego czasu czuję ból w klatce piersiowej, na początku tylko po lewej stronie. Jest to kłujący ból, czasem pieczenie. Ostatnimi czasy odczuwam ból również po prawej stronie, ale nie tak często. Jest też również przewlekły kaszel, ale zawsze myślałem, że to z powodu papierosów. Wczoraj w nocy, gdy myłem twarz, splunąłem do umywalki, i zobaczyłem cieniutką nitkę krwi w ślinie. Była jasno czerwonego koloru - następnie splunąłem jeszcze parę razy i krew pojawiała się co jakiś czas, i tak jak za pierwszym razem, tylko cieniutka nitka. Od razu zacząłem czytać o krwiopluciu w internecie, i nie wiem, ale możliwe że naciąłem jakąś tkankę w gardle, ponieważ mój przełyk jest dość ciasny, już od jakiegoś pół roku. Ciężko mi nawet przekłnąć większą tabletkę, dlatego zazwyczaj je rozkruszam. Krew w ślinie nie pojawiała się przez resztę następnego dnia, i dziś, niedawno właściwie, splunąłem i znów się pojawiła. Nadal cieniutkie nitki krwi. Co to może oznaczać? Dodam jeszcze, że czasami ból w klatce piersiowej przenosi się do ręki. Czasami również odczuwam ból u kości rąk, zazwyczaj palców. Czy to może być rak płuc? W tak młodym wieku? Zwłaszcza, że nie palę tak długo? Jakie badania powinienem zrobić, żeby to wykluczyć? Bardzo proszę o pomoc, opinię, bo sam nie wiem już co mam myśleć.