Witam!

Na wstępie zaznaczam, iż moja wiedza jest jedynie budowana na podstawie tego, co zaobserwowałem i wyczytałem z różnorakich źródeł polskojęzycznych i obcojęzycznych. Przepraszam z góry za błędy medyczne.

U mojego brata zdiagnozowano schizofrenię niezróżnicowaną, o objawach negatywnych. Obecnie przyjmuje olanzapinę i abilify, które wywołują u niego efekty uboczne pod postacią dyskinezy mięśni pleców (świadome, lecz niekontrolowane podnoszenie gałek ocznych do góry i odchylanie całej głowy do tyłu). W prawdzie brał chyba wszystkie możliwe leki i wszystkie wywoływały u Niego powyższe objawy o różnym natężeniu. Jest całkowicie wycofany z życia społecznego i prawie w ogóle nie ma ochoty do podejmowania wysiłków. Myślę, że to zachowanie też opiera się na zakorzenionym głęboko lęku.

Choroby psychiczne powszechnie biorą się z przyczyn lękowych lub/i z powodów odrzucenia pewnych schematów społecznych, następnie wszelkie zaburzenia są traktowane jako efekty zaburzenia biochemicznego funkcjonowania umysłu i atakowane lekami w celu regulacji tych funkcji chemicznych. Mam tu na myśli szczególnie schizofrenię. Medycyna mainstreamowa twierdzi, iż ta choroba nie jest wyleczalna, a jedynie leki mogą pomóc w celu przywrócenia pacjenta do stanu normalnego funkcjonowania. Leki, niestety, mają bardzo toksyczny wpływ na organizm. Obserwując funkcjonowanie szpitali i zachowanie lekarzy przez 10 lat leczenia mojego brata, mogę śmiało stwierdzić, iż nie mam zaufania do tego całego bajzlu zwanego psychiatrą jak i z resztą do większej pozostałej części medycyny.
W historii zapisał się projekt - eksperyment Soteria(możecie poczytać w internecie na polskich stronach jak i w języku angielskim), który zakładał możliwość wyleczenia z choroby za pomocą aktywnej psychoterapii bez wykorzystywania leków. Niestety projekt został stłamszony przez bodajże organizacje farmaceutyczne. Sam założyciel eksperymentu pisze na swoim blogu: ''Prestige and Money won. Truth and Love lost''.

Istnieje także alternatywa tzw. Psychiatra Ortomolekularna, opierająca się na twierdzeniu, iż wrażliwość na choroby psychiczne może wynikać z uwarunkowania genetycznego w stosunku do przyjmowanej diety. Głównie biorąc pod uwagę zawartość glutenu w pokarmach oraz równowagę pomiędzy przyjmowanymi kwasami Omega - 3 i Omega - 6.

Ostatnio intensywnie interesuję się też weganizmem surowym - witarianizmem. Styl życia intensywnie rozprzestrzeniający się w Stanach Zjednoczonych a w Polsce dopiero raczkujący. Ten typ żywienia prawdopodobnie jest optymalny dla ludzi. Wielu zadaje pytania typu: ''skąd bierzesz białko?'' i uznaje te poglądy za szalone i ekstremalne. Jednak istnieje multum świadectw, żywych świadectw, które mówią: ''wyleczyłem cukrzycę, zrzuciłem 80 kilo, wyleczyłem raka'' etc. (na youtube jest tego sporo). Polecam zainteresować się tematem.

Sęk leży w tym, że podobno patrząc na to od strony ezoterycznej, surowe owoce, warzywa ''żyją'', zawierają pewnego rodzaju aurę, energię, pranę która jest zabijana w temperaturze powyżej około 40 stopni celsjusza. Taka energia uzupełnię energię człowieka, pomaga mu żyć optymalnie, regenerować się, odżywiać jednocześnie w pełni ciało i duszę. Pomaga żyć w równowadze z otaczającym światem. Zaś żywienie gotowane, rafinowane, przemysłowe, zawiera jej zero, obciążając jedynie organizm a nic prawdziwego nie dostarczając. A jeśli chodzi o mięso lub nabiał, które jest całkowicie martwe, może tę energię ''wysysać''(coś jak negatywna aura związana z zabijania innych stworzeń).

Wracając do chorób psychicznych, myślę, że to może mieć ścisły związek zarówno z funkcjonowaniem biochemicznym mózgu jak i z aktywnością naszej duszy. Czytałem niedawno na forach na ten temat. Istnieją przykłady, kiedy to chorzy, będąc na diecie witariańskiej po kilku miesiącach kompletnie wychodzą z wszelkich psychoz bez przyjmowania leków.

W związku z tymi faktami poszukuję otwartych umysłów, którzy mają wiedzę lub chcą rozwijać temat alternatywnych metod leczenia chorób psychicznych - metod być może prawdziwych i jedynie słusznych. Poszukuję również lekarzy psychiatrów, którzy nie są zamknięci w obrębie swojej jedynej prawdy i prawdy podręcznikowej i pragną prawdziwie pomagać ludziom. Proszę o wypowiedzi. Dla zainteresowanych wyślę linki źródłowe.