Zobacz wyniki ankiety: Czy stosując leki z grupy SSRI, zauważyłeś symptomy PSSD?

Glosujacych
0. Nie mozesz glosowac w tej sondzie
  • TAK, ZNACZNE

    0 0%
  • TAK

    0 0%
  • TAK, NIEWIELKIE

    0 0%
  • NIE

    0 0%
+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Temat: PSSD (Post-SSRI Sexual Dysfunction). Nie mogę sobie z tym poradzić.

  1. #1
    Kamil87 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Feb 2013
    Postów
    3

    Lightbulb PSSD (Post-SSRI Sexual Dysfunction). Nie mogę sobie z tym poradzić.

    Witam wszystkich!
    Chciałbym poruszyć bardzo trudny problem, który mnie dotknął. Wiąże się on z wystąpieniem u mnie zespołu PSSD, a także doświadczeniami walki z nim za pomocą bupropionu i testosteronu.
    Od grudnia 2010 r. do grudnia 2011 przyjmowałem fluoksetynę - lek z grupy SSRI (selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny) w dawce 20 mg/dobę. Od tego czasu cierpię na zespół różnego rodzaju dysfunkcji seksualnych, które w dziedzinie medycyny zostały określone jako PSSD. Co najśmieszniejsze, fluoksetynę przyjmowałem jedynie jako lek na dość nieszkodliwe natręctwo (obgryzałem paznokcie).
    Mój problem pojawił się już w kilka dni po rozpoczęciu przyjmowania leku. Wtedy niezwłocznie udałem się do lekarza, który uspokajał mnie, tłumacząc, że tego rodzaju skutki uboczne występują tylko na początku kuracji. Rzeczywiście po kilku tygodniach problem na jakiś czas nieco ustąpił, ale później z biegiem czasu, z miesiąca na miesiąc libido systematycznie spadało, podczas gdy ja zacząłem przyzwyczajać się do jego zmniejszenia, jednocześnie powoli tracąc świadomość tego jak naprawdę powinny wyglądać moje odczucia seksualne.
    Prawdziwa tragedia zaczęła się gdy zacząłem odstawiać fluoksetynę. Wtedy całkowicie zanikło moje libido, zdolność do podniecenia się, nawet na skutek stymulacji - z tego powodu bardzo osłabła zdolność do erekcji i osiągania orgazmu.
    Dużo czytałem na temat tego typu dysfunkcji i szczerze mówiąc nie wierzę w możliwość powrotu do zdrowia żadną naturalną drogą. Codziennie zastanawiam się nad mechanizmem działania fluoksetyny, nad jej zdolnością do powodowania PSSD i doszedłem do pewnych (niekoniecznie właściwych wniosków).
    Otóż fluoksetyna, oprócz tego, że powoduje osłabienie czynności seksualnych poprzez działanie przeciwdepresyjnie polegające na podniesieniu poziomu serotoniny w przestrzeni synaptycznej, posiada również dodatkowo właściwości przeciwlękowe działając antagonistycznie na receptor serotoninowy 5-HT2c. Stymulacja agonistyczna tego receptoru odpowiada m.in. za odczuwanie lęku i podniecenia seksualnego. Działając antagonistycznie na ten receptor, lek ten przyczynia się do znacznego zwiększenia poziomu dopaminy, co powoduje wzrost pewności siebie i zahamowanie odczuwania lęku. Nawiasem mówiąc stały, podwyższony poziom dopaminy powoduje (być może trwały) zanik komórek dopaminergicznych - produkujących ten neuroprzekaźnik. Dlatego też osoby przyjmujące długotrwale amfetaminę, dotknięte zjawiskiem impotencji, być może cierpią na nią z powyższego powodu, gdyż dopamina odgrywa znaczną rolę w kwestii funkcji seksualnych.
    W przypadku większości rodzajów receptorów zmniejszenie stopnia stymulacji powoduje ich uwrażliwienie i silniejszą odpowiedź w momencie, gdy taka stymulacja następuje. Jednak w przypadku receptora 5-HT2c reakcją na spadek aktywności bodźców, jest jego stopniowy zanik - być może nieodwracalny. Prawdopodobnie ten mechanizm, skutkujący nagłym spadkiem dopaminy, spowodował u mnie tak nagłe osłabienie czynności seksualnych bezpośrednio po odstawieniu fluoksetyny. Hipotezę tę popieram faktem mówiącym o tym, że w przypadku ponownego, jednorazowego przyjęcia ok. 5 mg leku, stan mojego libido silnie wzrósł (prawdopodobnie na skutek znacznego skoku poziomu dopaminy). Są źródła podające, iż dawka 20 mg, a nawet 60 mg fluoksetyny na dobę jest niewiele skuteczniejsza od dawki 5 mg/dobę. Na tej podstawie można sądzić, że za główny mechanizm działania przeciwdepresyjnego odpowiada właśnie antagonizm receptora 5-HT2c, a działanie podnoszące poziom serotoniny (szczególnie w przypadku wyższych dawek) bardzo negatywnie działa na stan funkcji seksualnych.
    Oprócz powyższych faktów i hipotez, na uwagę zasługuje również fakt, że fluoksetyna powoduje zmiany epigenetyczne w chromosomach, co jak pokazały doświadczenia na samicach myszy, negatywnie rzutuje na popędzie płciowym jej potomstwa, nie będącym de facto narażonym bezpośrednio na działanie leku.
    W niektórych źródłach można przeczytać, że lekiem pierwszego rzutu w leczeniu PSSD jest bupropion - inhibitor wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny. Spróbowałem i efekt był bardzo dobry, jednak trwał on bardzo krótko - ok. tydzień. Myślę, że spadek działania bupropionu spowodowany był uniewrażliwieniem się receptorów dopaminowych na podwyższony poziom dopaminy.
    Po tej nieudanej próbie postanowiłem udać się do seksuologa. Wybrałem z założenia najlepszego. Jednak ku mojemu rozczarowaniu okazało się, że seksuolog ten nie słyszał nigdy o czymś takim jak PSSD. Skierował mnie jedynie na badanie poziomu testosteronu, estradiolu i prolaktyny. Na moje szczęście w nieszczęściu \\*chwilę\\* po odstawieniu fluoksetyny poziom testosteronu miałem niski (SSRI go obniżają) - 4,2 ng/dl w skali 2,8 - 8,0 lub 3,0 - 10,5 w zależności od źródła. Seksuolog postanowił przepisać mi Undestor testocaps i kazał przyjmować po jednej kapsułce 2 razy dziennie. Undestor testocaps jest to nic innego jak syntetyczny testosteron w formie doustnej w dawce 40 mg/kaps. W leku posiada on bardzo rozbudowaną formę testosterone undecanoate - testosteron o bardzo długim estrze. Przy podaniu domięśniowym forma ta wykazuje okres półtrwania ok. 16 dni. Jednak po podaniu doustnym i po efekcie przejścia przez wątrobę, z 40 mg do krwiobiegu trafia jedynie 3 mg, a okres półtrwania w tym przypadku wynosi jedynie 8 godzin - na skutek znacznego \\*strawienia\\* estru.
    Zacząłem przyjmowanie leku wg. polecenia lekarza, lecz nie zauważyłem żadnego efektu. Postanowiłem bez konsultacji z lekarzem zwiększyć dawkę do trzech kapsułek jednorazowo i wtedy nastąpił przełom - zauważyłem poprawę, przebłysk. Nie było jeszcze to co sprzed okresu przyjmowania fluoksetyny, ale zawsze coś. Następnego dnia przyjąłem 6 kapsułek i w końcu poczułem się normalnie, moje libido wróciło. Cieszyłem się jak dziecko. Przychodziłem z comiesięczną wizytą do seksuologa przez ok. pół roku. Z wiadomych powodów testosteron mogłem przyjmować tylko co ok. 2 dni. Powiedziałem lekarzowi, że zwiększyłem dawkę do 3 kapsułek, ale do 6 kapsułek się nie przyznałem. Lekarz odpowiedział mi, żebym już więcej nie podnosił dawki i zostało oficjalnie na trzech. Organizm zdrowego, młodego mężczyzny produkuje 50-75 mg testosteronu tygodniowo. Mój w tamtym czasie przy ilości 4,2 ng/ml (obecnie mam 6,4 ng/ml) produkował jakieś 30-40 mg, dodatkowo z zewnątrz przyjmowałem 18 mg dziennie czyli 126 mg tygodniowo, co w sumie dawało ok. 156-166 mg testosteronu tygodniowo. Jak widać, aby funkcjonować z libido na normalnym poziomie potrzebuję 2-3 krotnie więcej testosteronu niż zdrowy mężczyzna.
    Później przyszły wakacje, wyjechałem i przestałem chodzić na wizyty. Od momentu odstawienia fluoksetyny, czyli od ponad 13 miesięcy nie nastąpiła żadna poprawa.
    Jakiś czas temu poznałem wspaniałą dziewczynę, którą kocham, a widzę, że nasz związek rozpada się z powodu mojego problemu. Ona wie o mojej chorobie, ale ma potrzeby seksualne i czasami widzę jak jest jej ciężko.
    Wiem, że ktoś powie, że ingerowanie w układ hormonalny w moim wieku (25 lat) jest nie mądre itd. Tak, nie mądre jest, gdy jest się zdrowym człowiekiem, ale ja nim nie jestem. Słyszałem, że istnieje coś takiego jak HZT - hormonalna terapia zastępcza (wiem, że może być do końca życia). Chciałbym na nią przejść. Wiem, że po dłuższym okresie czasu może dojść do zablokowania układu HPTA (podwzgórze-przysadka-jądra) i dojść do nieodwracalnego zahamowania czynności jąder w wyniku długotrwałego wstrzymania produkcji endogennego testosteronu, ale czytałem również, że można zapobiegawczo, co 6 tygodni podawać HCG (które w organizmie mężczyzny naśladuje działanie LH), tak aby \\*przypominać\\* jądrom o produkcji testosteronu. Czy możliwym jest, aby jakiś seksuolog, po zapoznaniu się z moją sytuacją zgodził się poprowadzić mnie przez taką terapię?
    Dziękuję za zainteresowanie moim problemem i pozdrawiam,
    Kamil z Olsztyna

  2. #2
    Kamil87 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Feb 2013
    Postów
    3

    Naprawdę dziękuję wszystkim za odpowiedzi. To świadczy o stanie wiedzy polskiej służby zdrowia i kompetencji polskich lekarzy.
    Na zachodzie lekarze już widzą ten problem, a naukowcy wołają o konieczność przeprowadzenia badań epidemiologicznych.
    Apeluję do wszystkich lekarzy w Polsce - psychiatrów, seksuologów, neurologów itp., aby zasięgnęli nauki odnośnie tej kwestii, bo sprawa jest poważna.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Jak mam sobie z tym poradzić i podnieśc się na duchu ?
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychologiczne
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 07-17-2012, 11:16
  2. Pryszcze na czole i skroniach, nie moge sobie poradzic
    Przez intense w dziale Forum dermatologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 05-09-2012, 20:53
  3. Nie moge sobie dac rady przez niego:((((
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychologiczne
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 11-26-2011, 13:47
  4. Nie mogę sobie poradzić z mamą.
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 07-11-2011, 22:57
  5. Pilne !! Bardzo prosze o pomoc .. Nie moge z tym normalnie funkcjonowac !!!
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum neurologiczne
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 04-06-2011, 10:11

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247