Moja historia jest pytaniem. Jako 12 letni chlopak dostawalem przez okolo 3 lat tabletki antykoncepcyjne od matki. Obecnie mam 29 lat i nic nie zauwazylem aby cos one zmienily, po za jednym: przez 8 lat bylem bezplodny ( byc moze wina tabletek ewentualnie chorob przezytych w wieku 16 lat takich jak [swinka, ospa wietrzna]) ale ostatnio moja narzeczona ktora ma 36 lat zaszla w ciaze ze mna. Jej w 8 tygodniu ciazy na badaniu usg wyszlo brak echa plodu. Moje pytanie jest czy to nie jest moja wina poprzez uszkodzone plemniki ktore moga byc zdolne do zaplodnienia?