Witam, od trzech miesięcy walczę z ciągłym zapaleniem cewki moczowej. Wcześniej byłam u ginekologa, ponieważ czułam ból w podbrzuszu i kłucie w okolicy jajników, do tego odczuwałam parcie na pęcherz i swędzenie w okolicy cewki moczowej (zapalenie przydatków i pęcherza). Lekarz zapisał mi amoksycylinę i leki przeciwzapalne. Niestety po dwóch tygodniach pojawiły się typowe objawy zapalenia pęcherza. Brałam przez kilka dni Furagin i wszystko minęło. Po kolejnym tygodniu objawy powróciły. Znów przyjmowałam Furagin ale kuracja trwała dłużej. Od połowy grudnia najbardziej dokucza mi swędzenie cewki moczowej. Obserwuję też śluzową, białą wydzielinę. Furagin już zupełnie na mnie nie działa. Niedawno przyjmowałam przez 5 dni Cipronex ale bez żadnych rezultatów. Tydzień temu byłam u ginekologa z ponownym zapaleniem przydatków. Dostałam Monural, dwa rodzaje globulek dopochwowych i leki przeciwzapalne. Nastąpiła nieznaczna poprawa, ale cewka moczowa dalej swędzi i dodatkowo piecze. Co może być przyczyną? Proszę o radę.