Witam. Mam dość nietypową sprawę, chodzi o "chrząkanie". Wszystko zaczeło się na jesień tamtego roku kiedy miałam suchy męczący kaszel który w okolicach listopada/grudnia przerodził się w notoryczne chrząkanie. Na początku tego roku zaczeło doskwierać mi kłucie serca tzn. raz ukłuje i potem przez godzinę czuje ból serca który pomału ustaje. W tej chwili bóle serca ustały. Byłam u laryngologa który stwierdził że przyczyną może być refluks. Przypisał mi Anesteloc 40mg. Jedna tabletke raz dziennie półgodziny przed jedzeniem. Przy pierwszych 5 dniach brania leku chrząkanie znacznie sie nasiliło po czym zrobiło mi sie lepiej i chrząkałam znacznie mniej po 10 dniach chrzakanie znowu nawróciło i to w jeszcze gorszym wydaniu. Bardzo mnie to męczy i wszystkich dookoła.

Lekarz rodzinny zlecił badania krwi, EKG i RR. Jutro idę w wynikami zobaczę co powie. Ostatecznie rozważam wyjazd do prywatnego lekarza.

Co to może być?