Witam,
Mam pewnie problem od niedawna. Zachorowałam na jak podejrzewam zapalenie oskrzeli. Na początku miałam katar, bóle stawów no i mokry kaszel z zieloną wydzieliną. Zdecydowałam się na leżenie w domu i stosowanie naturalnych metod pierwszy raz w życiu. No i wszystko wydawało się iść w coraz lepszym kierunku. Bóle stawów zniknęły, gorączka także...niestety teraz 7 dnia od choroby zaczął mi się suchy kaszel, który w teorii powinien występować na początku choroby. Jest bardzo duszący..gdy uda mi się już odkrztusić wydzielinę z oskrzeli jest ona przeźroczysta, wodnista i ma kwaśny zapach... Dodam, że w przeszłości miałam silniejszą astmę ale od podstawówki nie miałam żadnych jej nawrotów (obecnie mam 20 lat). Profilaktycznie biorę wziewne lekarstwa. Czy to ma jakiś związek z astmą? Strasznie mnie męczy ten kaszel i się boję, że moja choroba się wróci z o wiele gorszym skutkiem np. zapaleniem płuc...