Witam,

Od jakiś dwóch lat mam wiecznie zatkany nos i flegmę w gardle. Często muszę odchrząkiwać. Oddycham przez usta. Nie pamiętam kiedy ostatnio przespałam całą noc normalnie. Rano po całej nocy oddychania przez usta mam tak sucho w gardle, że chrypa przez pół dnia mnie nie opuszcza.Lekarz rodzinny przepisywał leki alergiczne, sądząc, że kurz i pyłki w których obcuję na codzień mają tutaj winę. Kiedy to nie pomogło dostałam skierowanie do laryngologa. Zatoki mam czyste, opis zdjęcia : "Zatoki prawidłowo upowietrzone". Dostałam roztwór do płukania nosa : "Sinus rinse" i do pukania jamy ustnej Dentosept. Po 2 tygodniach stosowania czuje znaczne pogorszenie. Lewą śluzówkę nosa mam opuchniętą bardziej niż prawą, uczucie zatkanych uszu. Podczas płukania lewej strony nie wypływa woda po stronie prawej, tak jak to powinno się odbywać. Pierwsze płukania było ok, a teraz jest coraz gorzej. Boję się, że dostanę zapalenie ucha środkowego od tego pukania. Do wizyty jeszcze 2 tygodnie, a nie wiem co dalej. Przestać to stosować, czy płukać dalej? Miał ktoś z Was Drodzy Forumowicze podobną sytuację?

Pozdrawiam,
Anna J.