Witam!Szukam pomocy w następującej kwestii-od 1,5 roku mam problem z bólem jąder i podbrzusza.Zaczęło się w sierpniu 2011-wróciłem z basenów z Węgier.Zaczęło się od twardego podbrzusza-ból ustąpił po furaginie.Ale za kilka dni pojawił się ból jąder i podbrzusza oraz krzyża i trwa aż do dziś (1,5 roku). Byłem u 6 urologów-część stwierdziła zapalnie prostaty, część zaś, że z punktu urologii wszystko jest w porządku.Trafiłem na tydzień do szpitala-leczono mnie na zapalenie prostaty, ale nic nie pomogło.Wszystkie badanie krwi są OK, usg jamy brzusznej-OK, robiłem badania na mykoplasmę i ureoplasmę-OK,w szpitalu urografia nic nie wykryła( żadnego kamienia) test Ellisa na boreliozę-OK, rezonans kręgosłupa-też w porządku.Byłem u 3 neurologów-też nic nie wykryli.Od pewnego czasu mam mrowienie i pieczenie różnych części ciała.Dalej bolą mnie jądra i podbrzusze-obecnie biorę Omsal, ale niewiele pomaga.Czekam jeszcze na wyniki krwi pod kątem chlamydii. Proszę o pomoc-gdzie szukać przyczyny moich dolegliwości?Jakie badania jeszcze zrobić?