Szukam tutaj pomocy, bo już nie wiem co mam o tym myśleć. Od paru dni męczy mnie biegunka, najczęsciej rano jak mam iść do pracy. Owszem przez ostatnie tygodnie same stresy w pracy. Dwa dni to pomyślałam sobie że pewnie to przez stres, ale to już trwa prawie tydzień. Teraz to jakby sama woda. Straciłam przez to apetyt i mało jem
Naprawdę nie wiem od czego to może być? A wy jak sądzicie?
Czy powinnam iść z tym do lekarza i jesli tak to jak to sie leczy? Czy takie przewlekłe biegunki to oznacza coś poważnego?
Z góry dziekuje za udzieloną porade.