Witam
do pełnoletności brakuje mi niewiele więc zabieg wędzidełka będzie przeprowadzany przez chirurga dziecięcego . Zauważyłem kilka lat temu że we wzwodzie skóra nie chce normalnie zejść do końca . szperając na forach sam można powiedzieć się zdiagnozowałem . po niedawnej wizycie u urologa moje przypuszczenia potwierdził Pan doktor . zabieg miałby być niby mało inwazyjny i mało bolesny , wszystko pięknie świetnie ale jak już miałem zdobyć z rodzicami ten termin na zabieg na oddziale chirurgii dziecięcej to zostałem ponownie obejrzany przez chirurga i już mój nastroj sie pogorszył . okazało się że nie będzie to tylko zabieg i bez problemu wszystko ekstra , tylko chirurg powiedział że przy przecięciu wedzidełka przetnie tez nerw i co za tym idzie nie bede mial tam zbyt dobrego czucia . najdziwniejsze w tym wszystkim jest to ze przeszperałem naprawde niezliczoną ilość forum dotyczącą tego zabiegu a jakoś nikt nie pisał o tym że przecięto mu nerw i nie ma tam dobrego czucia czy cos w tym stylu . podsumuwując ... moje pytanie brzmi czy przecięcie nerwu to normalna sprawa w tych zabiegach czy to może nieumiejętność danego lekarza albo coś co zdarza się raz na ,,x'' zabiegów ? drugie pytanie brzmi czy ewentualne gorsze czucie w prąciu wpłynie na wzwód czy tez nie będzie to kolidowało z niczym ?
Chciałbym dodac że z terminem się z rodzicami wstrzymaliśmy ponieważ zaniepokoił nas fakt podany przez Pana chirurga i szukamy wyjaśnienia w tej sprawie .
Pozdrawiam !