Witam. Mam pewien problem. A mianowicie jestem lesbijką i nigdy nie współżyłam z chłopakiem. Dlatego też gdy rozpoczęłam współżycie z dziewczyną nie spodziewałam się bólu, krwawienia ani nic z tych rzeczy. Raczej ciężko było mi uwierzyć żeby palcami przerwać błonę dziewiczą (analogicznie sytuacja z używaniem tamponów). Przy pierwszym razie czułam lekki ból, ale tak jak się spodziewałam krwawienia nie było. Miałam wtedy 19 lat, i od tego pierwszego razu przez następne 2 lata uprawiałam seks jeszcze jakieś kilka-kilkanaście razy. Mój problem polega na tym, że po tych dwóch latach najnormalniej w świecie znów współżyłam z dziewczyną i tym razem zaczęłam krwawić po stosunku (nie używamy żadnych zabawek, chodzi tylko o penetrację palcami). Odczułam minimalny ból, następnego dnia byłam też trochę obolała. Początkowo pomyślałam, że to miesiączka, bo czekałam już na okres. Jednak byłam tylko pokrwawiona trochę przy stosunku i krwawienie utrzymywało się tylko jakieś parę godzin po(nie było zbyt wielkie). Później ustało i dopiero po 3-4 dniach dostałam okres, normalny jak zawsze. Moje pytanie brzmi - czy jest możliwe żeby palcami przerwać błonę dziewiczą i jeśli tak, to czy mogło dopiero nastąpić to po którymś z kolei razie? Czy po prostu mam coś z okresem i zaczęło się delikatne plamienie po czym po tych 3-4 dniach dopiero normalnie dalej miałam miesiączkę? Proszę o odpowiedź, bardzo mnie to nurtuje. Z góry dziękuję.