Przeciążyłam lewe kolano podczas wyprawy w góry, boli w środkowej części (rzepka?), zwłaszcza podczas schodzenia, nieco mnie podczas wchodzenia i jeszcze trochę mniej podczas krótkiego i spokojnego chodzenia po płaskim. Nie ma obrzęku ani innych objawów "wizualnych", jedynie ból podczas ruchu (przy dotykaniu - nawet mocniejszym - kolana nic nie boli). Podczas zginania/prostowania nie boli albo delikatnie czuć delikatne kłucie. Ruchomość nie jest ograniczona, ale przy niektórych ruchach boli.
Do przeciążenia doszło wczoraj. Jak długo taki uraz może mijać "samoistnie" a po jakim czasie konieczna jest interwencja u lekarza?
Smaruję diklofenakiem i wzięłam lek przeciwbólowy/przeciwzapalny (całkowicie bólu przy ruchu nie zniwelowały), robiłam zimny okład. Czy opaska uciskowa jest wskazana?