Witam,

Proszę Was o pomoc, ponieważ mam 18 lat i nie wiem co się ze mną dzieje tak od połowy miesiąca. Mam objawy tj. ból gardła, kaszel. Czasami czuję jakby pulsowała mi szyja.
Wczoraj byłam u lekarza i na oskrzelach nic nie ma, a gardło jest lekko zaczerwienione.
Przyszłam do domu i wieczorem poczułam się źle, zaczęło mnie wszystko boleć, w nocy to myślałam że umrę
Najbardziej bolało mnie w dolnej części kręgosłupa.
Dzisiaj czuję się już trochę lepiej, ale wciąż męczy mnie ból gardła i kaszel. Jutro idę zrobić podstawowe badania, morfologia, ob itp.
Dodam, że przy tych objawach nie mam gorączki , co najwyżej stan podgorączkowy ok 37,2.
Mało jem, przez ostatnie 2 tyg schudłam 3kg. Zastanawiam się czy jesli lekarz rodzinny nic nie stwierdził to czy może to byc związane ze stresem, który mi towarzyszy od dłuższego czasu
A może anemia?

Poradźcie mi, będę bardzo wdzięczna na odpowiedź.

Pozdrawiam