+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Temat: Proszę o pomoc

  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Proszę o pomoc

    Dobry Wieczór

    Mam problem z zachowaniem Męża. Może zacznę od początku... Kiedy zaczęliśmy się spotykać mój mąż był pełen wigoru chęci parcia do przodu. Zawsze miał tendencję do wyolbrzymiania sytuacji i można powiedzieć kłamania. Jednak kiedy tylko to wyłapywałam od razu reagowałam. Nie wiem czy dobrze ale czasem spokojnie innym razem dość stanowczo. Czasem miałam wrażenie, że nie mogę mu wierzyć i do tej pory z wielkim dystansem podchodzę do jego wypowiedzi. Nie chodzi o to, że mu nie ufam bo bym skłamała. Staram się wzbudzić w nim poczucie, że może mi wszystko powiedzieć... całą prawdę. Niestety podświadomie i tak go sprawdzam. Ale to jest mniejszy problem jak już mówiłam zawsze mógł odnaleźć się w różnego typu sytuacjach.
    Z czasem zauważyłam, że nawet przy prostych sytuacjach ( ustalić przez rozmowę telefoniczną spotkanie z zespołem weselnym) musiałam przejąć słuchawkę bo nie potrafił.... Jakby się bał. Z czasem przyszedł też kryzys finansowy i niestety również wszystko spoczęło na moich barkach. Jestem osobą, która chce iść do przodu, a czasem mam wrażenie, że albo nie chce albo nie potrafi dotrzymać mi kroku. Kiedy stracił pracę musiałam go straszyć, że się rozejdziemy aby zaczął działać. Rozumiem, że nie wszyscy ludzie mają łatwość w nawiązywaniu kontaktów, rozmowy itp. Jednak wydaje mi się, że coś z nim się stało to nie jest ta sama osoba. Już mnie nie wspiera i nie docenia jakbym tego nie potrzebowała... W dodatku często twierdzi , że jest "Tygryskiem" i wtedy zachowuje się jak dziecko, a byłabym jego matką. Kiedy znalazł nową pracę ( po raz II bo wcześniej nie wypłacano mu wynagrodzenia) znów przez parę dni było o.k. ale wymaga ode mnie w skrajnej sytuacji finansowej, żeby ciągle miał co palić.... Kiedy tłumaczę, że nie mamy pieniędzy i musimy mocno ograniczyć wydatki na ten cel obraża się....( ograniczyć bo nie potrafimy przestać) Nie wiem co robić. Czasem wydaje mi się, że to moja wina bo zawsze starałam się pokonać najgorsze, a on stał z tyłu... Może podświadomie go odsuwałam od działania nie wierząc, że sobie poradzi. Jednak kiedy liczyłam na niego, że coś spróbuje zdziałać nie doczekałam się działania a często musiało być natychmiastowe....... Nie wiem co robić bo bardzo Go kocham..... On jakby się uwsteczniał... Ciągle mu powtarzam, że zapiszę go do psychologa, żeby sobie poukładał to co się zagmatwało... Jednak boje się, że jak już to zrobię to i tak nie pójdzie bo nie widzi problemu. Poza tym On sam powinien chcieć się zmienić. Choć wydaje się, że dla niego to wszystko jest normalne i nie ma żadnego problemu....
    Żeby tak ze szczegółami to opowiedzieć potrzebowałabym wielu godzin....
    Pomóżcie..

  2. #2
    bluszcz jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    Jul 2012
    Postów
    170

    Wybierzcie się na rozmowę do psychologa, ale wspólnie. Wasz związek i relacje w nim są zaburzone, więc powinnaś go w tym wspierać i być przy nim. Mam nadzieję, że się między Wami poukłada. Możesz się do lekarza zarejsterować przez strone Twój NZOZ.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Prosze o pomoc
    Przez ANIA1206 w dziale Forum ginekologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 03-28-2012, 19:17
  2. Proszę o pomoc !!!
    Przez hit w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-12-2011, 14:47
  3. proszę o pomoc
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum stomatologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 03-25-2011, 23:23
  4. Proszę o pomoc
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 02-25-2011, 21:34

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248