+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15

Temat: Prosze o interpretacje objawów oraz wyników MR głowy-czy to nerwica? Prosze o pomoc

  1. #1
    travis87 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Mar 2015
    Postów
    13

    Prosze o interpretacje objawów oraz wyników MR głowy-czy to nerwica? Prosze o pomoc

    Witam,

    Na wstępie przepraszam za wielowątkowość i zawiłość mojego postu. Liczę jednak, iż znajda się osoby, które będą w stanie mi doradzić. Bardzo proszę o pomoc.

    Chciałbym zwrócić się o pomoc w ocenie objawów, które towarzyszą mi od około miesiąca, zatruwając jednocześnie moje życie zawodowe oraz osobiste. Sprawa jest dla mnie bardzo poważna, a co za tym idzie chciałbym prosić o porady co do potencjalnych badań i wizyt u specjalistów, które mógłbym wykonać-nawet jeśli miałby to być psychiatra, z czym się liczę.

    Otóż około miesiąc temu podczas codziennej czynności nagle złapał mnie ból głowy oraz drętwienie o umiarkowanym nasileniu, ale za to bardzo niepokojące, ciągnące się od potylicy po koniec głowy i szyję. Towarzyszyły temu pewnego rodzaju dezorientacja, jakby otępienie, które pozostaje do tej pory. Od momentu zaistnienia wspomnianego bólu od ponad 4 tygodni na co dzień towarzyszy mi wspomniane uczucie otępienia/dezorientacji, bóle głowy w okolicy potylicznej, uciskające bądź kujące. Codzienne czynności wykonuje tak jakbym był pijany i tak też się czuję, np. zdarza mi się "zawinąć" z jednej strony chodnika na drugą. Czynności wymagające użycia siły, np. w pracy wykonuje z trudem, szybko się męczę, zaś nachylanie się jest dla mnie koszmarem gdyż głowa robi się ciężka, jak przy zapaleniu zatok.

    Dodatkowo odczuwam wciąż lekkie bóle w okolicach oczodołów, nosa oraz całej twarzy. Często drętwieją mi ręce oraz nogi, bądź czuje w nich "słabość". Niekiedy miewam zawroty głowy oraz mdłości. Generalnie czuje się jakby trawiła mnie jakaś mocna infekcja.

    Dodatkowo wspomnę o objawach bólowych, które doskwierają mi od dłuższego czasu i które bagatelizowałem, gdyż do tej pory nie przeszkadzały mi w normalnym funkcjonowaniu. Nie wiem czy są związane z moim obecnym stanem. Dopiero teraz zwracam na nie większą uwagę.

    Mam duże problemy z oddychaniem nosem, w którym mam wciąż sucho. Zaciągnięcie zimnego powietrza bądź jakiegoś dymu przypadkiem kończy się piekącym bólem od nosa, aż po tył głowy w potylicy-zaznaczam, iż jest to prawdziwe uczucie.
    Jest też ból, kujący/piekący w okolicy prawej łopatki i kręgosłupa na wysokości piersiowej oraz ból pod lewym żebrem.
    Od 2 lat chodzę także, z zepsutym zębem, który pobolewał mnie czasem, dając okropny posmak w ustach i za który "zabieram" się dopiero teraz, gdy komfort życia w wyniku moich dolegliwości obniżył się o 100%.

    Może nie jest to istotne, ale w dniu pierwszego wystąpienia dolegliwości, możliwe iż w ferworze pracy i codziennych obowiązków wyszedłem na zewnątrz z nie do końca wysuszoną głową i uszami po prysznicu.

    Bardzo obawiam się o swoje zdrowie, niedawno straciłem pracę, gdyż nie dawałem sobie rady, zaś życie osobiste sypie mi się w zastraszającym tempie-stąd moja panika.

    Na koniec moich narzekań dodam uczciwie, iż jestem osobą bardzo nerwową o pedantycznym usposobieniu do życia i codziennych obowiązków. Łatwo wyprowadzić mnie z równowagi, choć tego nie okazuje, a jedynie trzymam w sobie-natura introwertyczna. W ostatnim roku żyłem w ciągłym stresie i nerwach, zarówno z przyczyn osobistych jak i zawodowych.

    Na własna rękę zrobiłem MR głowy. Oto wynik:

    Opis badania:

    "Badanie MR głowy wykonano w sekwencjach SE, TSE uzyskując obrazy T1, T2, FLAIR w projekcjach strzałkowych, czołowych i poprzecznych
    Mózgowie bez zmian ogniskowych.
    Struktury centralne prawidłowe, bez przemieszczeń.
    Układ komorowy symetryczny, nieposzerzony, nieprzemieszczony.
    Struktury tylnej jamy czaszki, okolica kątów mostowo-móżdżkowych bez zmian."

    Mam kilka pytań odnośnie wspomnianego badania.

    Czy takie badanie wyklucza choroby typu SM (mój ojciec na to choruje), przebyty udar mózgu, ropień, tętniak, guz?

    Przepraszam za rozwiązłość wiadomości, ale jestem bardzo zaniepokojony tym co mnie w ostatnim czasie trapi. Liczę się z nerwicę, aczkolwiek nim na takową zacznę się leczyć powinno się najpierw wykluczyć inne somatyczne dolegliwości. Bardzo proszę o porady.

    Pozdrawiam serdecznie.

  2. #2
    gamewial jest nieaktywny
    Specjalista
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Skad
    Rzeszów
    Postów
    285

    Zatkany nos i ból głowy , dobre wyniki rezonansu to oznacza na 95% przewlekłe zapalenie zatok. Trzeba udać sie do laryngologa.
    Pomagam aby wywołać uśmiech na ludzkiej twarzy aby życie stawało się lepsze.

  3. #3
    travis87 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Mar 2015
    Postów
    13

    Z tym, że nos nie zawsze jest zapchany. Z reguły ma utrudnioną drożność. Kataru brak, jest raczej sucho. No i bóle częściej występują okolicy potylicznej aniżeli z przodu-to nie do końca charakterystyczne dla zapalenia zatok

  4. #4
    gamewial jest nieaktywny
    Specjalista
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Skad
    Rzeszów
    Postów
    285

    Przepraszam bardzo ale od zapalenia zatok może boleć głowa a nawet szyja. Nic w głowie pan nie ma co pokazał rezonans. A objawy zapalenia zatok z Wikipedii nie pozwalają wykluczyć diagnozy. Jestem neurologiem i wiem że niestety często przy zapaleniu zatok boli cała głowa a pacjent myśli ,że to problem neurologiczny.
    Pomagam aby wywołać uśmiech na ludzkiej twarzy aby życie stawało się lepsze.

  5. #5
    travis87 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Mar 2015
    Postów
    13

    Dziękuję uprzejmie za odpowiedź.

    Pójdę tym tropem.

    Jedynie nietypowość objawów skłoniła mnie i chyba także lekarzy do szukania innych przyczyn moich dolegliwości. Generalnie powinienem wspomnieć o jeszcze jednym objawie. Otóż mam problemy z "widzeniem". Nie jest to bardzo uciążliwe, jednakże zdarza mi się widzieć z bliskiej perspektywy podwójnie oraz drażni mnie światło, np. świateł samochodowych oraz innych źródeł światła, co rozmywa mi odrobinę perspektywę widzenia. Czy to również mogłoby podchodzić pod rozpoznanie problemów z zatokami? Dodam, że długi czas jeździłem do pracy rowerem na zimnie bez czapki, jedynie z kapturem. Generalnie jeszcze niedawno potrafiłem działać na 100 % z przeziębieniem, czy infekcją. Teraz jest inaczej-co rodzi oczywiście stres i nerwy. Chciałem szukać problemu w głowie, czy kręgosłupie szyjnym gdyż spędzałem w pozycji siedzącej po 9 i więcej godzin, jedynie z małymi przerwami. Chce jedynie sobie pomóc i takowej pomocy oraz rady szukam. Na koniec zaznaczam, iż cieszy mnie obecność na forach lekarzy, co stanowi odskocznie od rzeczywistości, w której często osoba z problemem jest szufladkowana i traktowana jak petent w urzędowym okienku. Czy są jakieś "domowe" sposoby, które mógłbym bez obaw zastosować w tym przypadku?

  6. #6
    gamewial jest nieaktywny
    Specjalista
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Skad
    Rzeszów
    Postów
    285

    Światłowstręt bo tak fachowo nazywa się ten objaw może występować przy zapaleniu zatok. Pana zapalenie w zaawansowanym stopniu o czym świadczą tak poważne objawy. W tym stopniu nie radzę stosować domowych metod ponieważ, jeżeli leczenie nie zostanie szybko rozpoczęte dojdzie do powikłań wewnątrzczaszkowych. Musi pan jak najszybciej zrobić USG i RTG zatok i zgłosić się do laryngologa. Najprawdopodobniej przeprowadzi punkcje zatok i zapisze leczenie. Leczenie w tym stopniu zaawansowania jest długotrwałe i przedstawia się następująco:
    1)Antybiotyk zazwyczaj Rovamycyna na 16-21 dni.
    2)Leki z grupy NLPZ np. Ibuprofen
    3)Sterydowe krople do nosa.
    4)Po wyleczeniu szczepionka np. Luivac.
    W razie nie poskutkowania kuracji lekarz przeprowadzi zabieg chirurgiczny.
    Pozdrawiam!!!!
    Pomagam aby wywołać uśmiech na ludzkiej twarzy aby życie stawało się lepsze.

  7. #7
    travis87 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Mar 2015
    Postów
    13

    Oto ciąg dalszy.

    Wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, który rozpoczął diagnostykę.

    Pani Doktor zdecydowała pierw przyjrzeć się szyjnemu odcinkowi mojego kręgosłupa oraz ciśnieniu.. Mierząc regularnie od tygodnia o rożnych porach ciśnienie, wychodzi-przynajmniej na moje oko, iż jest ono w normie. Poza stosunkowo wysokim pulsem-z reguły około 100.

    Jeśli chodzi o RTG kręgosłupa, to zdiagnozowano "zniesienie lordozy szyjnej"-rzeczywiście taka nieprawidłowość chyba może powodować objawy podobne do moich. Jeśli faktycznie tak jest, to mój kregosłup musi być nad wyraz zdewastowany, przynajmniej jak na 28-latka, którym jestem i który zapewne przy komputerze, w leniwym trybie życia, na fotelu, z papierosem czy alkoholem spędził tyle samo czasu co jego przeciętny rówieśnik.... Nie dbałem specjalnie o zdrowie, ale żeby już teraz tak się czuć...

    Jeśli chodzi o badania zatok, to będę prosił o nie przy następnej wizycie, gdy będę zdawał sprawozdanie z moich pomiarów ciśnienia...W każdym razie nie mam już tak dużej suchości w nosie, zaś jego drożność także nie jest tragicznie zła. Jedynie od czasu do czasu cieknie mi z niego przeźroczysta ciecz. Wydzielina nadal spływa mi gardłem, ale z drugiej strony spływała tak od długiego czasu, gdyż pale papierosy. Teraz staram się je trochę ograniczyć.

    Reasumując

    To co mnie nadal gnębi i martwi:

    -światłowstręt, nieostre widzenie niekiedy,
    -bóle, "ukłucia", czasem drętwienia na czubku głowy-bliżej tyłu oraz w potylicy, czasem także w okolicach szyi,
    -lekki ból, "rwanie" całej twarzy-oczodołów, nosa, skroni a czasem także szczęki,
    -lekkie zawroty głowy, uczucie dezorientacji i bycia jakby pijanym - dopuszczam możliwość, iż to wynik moich nerwów, gdyż tak jak pisałem denerwuje się moimi ostatnimi ograniczeniami,
    -bóle, nerwobóle w okolicach kręgosłupa, wzdłuż niego oraz w okolicy prawej łopatki.

    Czy są jakieś dalsze sugestie?

  8. #8
    travis87 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Mar 2015
    Postów
    13

    Oto ciąg dalszy.

    Wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, który rozpoczął diagnostykę.

    Pani Doktor zdecydowała pierw przyjrzeć się szyjnemu odcinkowi mojego kręgosłupa oraz ciśnieniu.. Mierząc regularnie od tygodnia o rożnych porach ciśnienie, wychodzi-przynajmniej na moje oko, iż jest ono w normie. Poza stosunkowo wysokim pulsem-z reguły około 100.

    Jeśli chodzi o RTG kręgosłupa, to zdiagnozowano "zniesienie lordozy szyjnej"-rzeczywiście taka nieprawidłowość chyba może powodować objawy podobne do moich. Jeśli faktycznie tak jest, to mój kregosłup musi być nad wyraz zdewastowany, przynajmniej jak na 28-latka, którym jestem i który zapewne przy komputerze, w leniwym trybie życia, na fotelu, z papierosem czy alkoholem spędził tyle samo czasu co jego przeciętny rówieśnik.... Nie dbałem specjalnie o zdrowie, ale żeby już teraz tak się czuć...

    Jeśli chodzi o badania zatok, to będę prosił o nie przy następnej wizycie, gdy będę zdawał sprawozdanie z moich pomiarów ciśnienia...W każdym razie nie mam już tak dużej suchości w nosie, zaś jego drożność także nie jest tragicznie zła. Jedynie od czasu do czasu cieknie mi z niego przeźroczysta ciecz. Wydzielina nadal spływa mi gardłem, ale z drugiej strony spływała tak od długiego czasu, gdyż pale papierosy. Teraz staram się je trochę ograniczyć.

    Reasumując

    To co mnie nadal gnębi i martwi:

    -światłowstręt, nieostre widzenie niekiedy,
    -bóle, "ukłucia", czasem drętwienia na czubku głowy-bliżej tyłu oraz w potylicy, czasem także w okolicach szyi,
    -lekki ból, "rwanie" całej twarzy-oczodołów, nosa, skroni a czasem także szczęki,
    -lekkie zawroty głowy, uczucie dezorientacji i bycia jakby pijanym - dopuszczam możliwość, iż to wynik moich nerwów, gdyż tak jak pisałem denerwuje się moimi ostatnimi ograniczeniami,
    -bóle, nerwobóle w okolicach kręgosłupa, wzdłuż niego oraz w okolicy prawej łopatki.

    Czy są jakieś dalsze sugestie?

  9. #9
    gamewial jest nieaktywny
    Specjalista
    Zarejestrowany
    Jan 2015
    Skad
    Rzeszów
    Postów
    285

    Nadal sugeruje badanie zatok.
    Pomagam aby wywołać uśmiech na ludzkiej twarzy aby życie stawało się lepsze.

  10. #10
    eddy
    Guest

    mam te same objawy

    Witam serdecznie.
    Mam the same objawy od okolo 2 lat. Musze CIE pocieszyc lecz zarazem zmartwic, ze na 99% jest to migrena.
    Wielu ludziom kojarzy sie z golem glowy ale nie koniecznie. U mnie wszystko sie zaczelo od mrowienia w lewej on dze I rece, po jakims czasie laskotanie I bol w klatce piersiowej, bole twarzy, oczu, podwojne widzenie, zmeczenie, swiatlowstret. Wykonalem wszystkie mozliwe badania. Jestem zdrowy!! Ale niestety, czlowiek wciaz o tym mysli I sie denerwuje. Proponuje sprobowac porozmawiac z neurologiem. Moja kuracja rozpoczela sie od propranololu 20mg 2 razy dziennie niestety pedestal dzialac, pozniej amitryptylina 40 mg dziennie pomoglo na OK 5 miesiecy I znowu to samo, nastepna propozycja byl topiramat - lek przeciw konwulsyjny 'osobiscie nie polecam, duzo skutkow ubocznych niezbyt przyjemnych'. U mnie to co sie dzieje przeistoczylo sie w nerwcie napadowa, musze zarzywac leki antydepresyjne . Moja propozycja, poczytaj o migenie z aura, o diecie migrenowej, a przedewszystkim o nerwicy napadowej. Jakbys chcial sie cos wiecej dowiedziec Pisz na rkocki@wp.pl, pomoge jak Bede mogl. Pozdrawiam

  11. #11
    travis87 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Mar 2015
    Postów
    13

    Oto jak sprawa rysuje się po kilku wizytach u specjalistów, neurologa oraz laryngologa..

    Laryngolog (swoją drogą przemiła i skrupulatna Pani Doktor-oby każdy lekarz mimo zapracowania, niedofinansowania i nieciekawych warunków pracy w podobny sposób podchodził do pacjentów):

    Po oględzinach i podstawowym badaniu wykrył skrzywienie przegrody nosowej i w dalszej perspektywie zaleca zabieg jej naprawy, ale to kwestia przyszłości, gdyż w pierwszej kolejności zajął się badaniem zatok. Stwierdził też: (nie wiem jak się tu dokładnie wyrazić) można by to nazwać pewnego rodzaju obrzękiem w nosie, co uniemożliwiało Pani Doktor uzyskanie pełnego pola widzenia. W kwestii gardła i reszty wszystko było w porządku. Otrzymałem skierowanie na RTG, które szybko wykonałem i z jego wynikiem wróciłem do specjalisty. Pani doktor wpięła wynik do kartoteki, ale opis rysował się mniej więcej w następujący sposób:

    "Skrzywienie przegrody nosowej w prawo; zmniejszone upowietrznienie błędnika sitowego, zatoki nosowe i czołowe bez niepokojących zmian" (mogłem się nieprecyzyjnie wyrazić, gdyż nie pamiętam dokładnej treści opisu)

    W każdym razie Pani doktor widząc wynik stwierdziła, iż z przewlekłym zapaleniem zatok na pewno mamy tu do czynienia. Zastanawiała się jeszcze nad zatoką klinową, ale nic w tej kwestii mi nie zaleciła... Przepisała mi leki i zaleciała zgłoszenie się na wizytę kontrolną w połowie maja. Otrzymałem steryd w aerozolu: Pronasal, tabletki Sinupret oraz zaleciła nawilżanie nosa roztworem soli fizjologicznej, bądź tez specjalnymi płukankami dostępnymi w aptece. Póki co czekamy do następnej wizyty.

    Generalnie nadal nie ma pewności, iż moje dolegliwości to sprawa dla laryngologa, jednakże jest jakaś podstawa do takiego leczenia i Pani Doktor się tym zajęła.

    Neurolog:

    Po wywiadzie i ogólnych oględzinach stwierdził, iż nie ma podstaw do doszukiwania się u mnie poważniejszych chorób natury fizycznej, w tym przypadku neurologicznej. Zasugerował, iż problem mieści się w mojej głowie i w podejściu do spraw codziennych, którymi zbyt mocno się przejmuje. Lekarz stwierdził, iż jestem za bardzo "wsłuchany" w swoje ciało, co powoduje dyskomfort i doszukiwanie się fizycznych przyczyn moich dolegliwości albo też potęgowanie się objawów, które rzeczywiście wynikać mogą z jakiejś dysfunkcji-w każdym razie nie bardzo poważnej. Owszem w głowie rozpatrywałem już przeróżne scenariusze, więc muszę się choć trochę z tym zgodzić.
    Od neurologa otrzymałem leki takie jak: Pramolan oraz Cloranxen. Przyjmuje je w małych ilościach tzn. 2 x po pół każdej tabletki.

    Leki od neurologa rzeczywiście mnie wyciszyły. Pozwalają lepiej sypiać oraz ograniczyły lęki, które miewałem i miewam. Jeśli chodzi o światłowstręt oraz ogólne rozbicie, to widzę lekką poprawę. Gdy mam coś ważnego do zrobienia, a boli mnie wówczas głowa wspomagam się także lekami przeciwbólowymi: Ifenin w postaci połowy tabletki-co mnie martwi gdyż podczas całego życia sporadycznie sięgałem po proszki przeciwbólowe.

    Nadal jednak:

    -Moją głowę rozpiera ból, od wewnątrz. Od skroni po potylice - ustępuje trochę podczas pozycji leżącej.
    -Na głowie mam wrażliwe miejsca, które kłują lub bolą przy dotyku, np. podczas czesania-nie jest tak cały czas, czasem jednak się powtarza, może to kwestia przewrażliwienia...
    -miejsca na głowie gdzie czuje czasem ucisk, są z reguły te same, mam wrażenie, że w ich miejscu znajdują się małe guzki, ale może to być kwestią przewrażliwienia...
    -czasami mrowi mnie prawy kciuk-tutaj także może być to efekt działania mojej podświadomości-wolę jednak skrupulatnie napisać tu o wszystkim (zawsze jest nadzieja, iż ktoś zainteresowany wspomoże i pomoże dobrą radą lub sugestią).
    -podczas odczuwania bólu pobolewa albo "rwie" mnie szyja, zdaje się jakby ból promieniował od szyi na głowę lub odwrotnie
    -czuje strzykanie podczas skrętów szyi (o tym pisze również bardziej z nadgorliwości, gdyż nie wiem czy o czymkolwiek to świadczy)
    -nadal wstaję z łóżka rano zmęczony, z lekko obolałą szyją i potylicą, mimo tego, że śpię na plecach, głowę mając ułożoną na poduszce ortopedycznej.
    -mam wrażenie sztywności mojej szczeki i czasem lekkiego jej drętwienia.
    -no i codzienna dla mnie sprawa to ból pomiędzy prawą łopatka a kręgosłupem, do którego zdążyłem się już przyzwyczaić, przy bólu głowy, który ostatnio mi doskwiera wydaje się być to niczym ważnym.

    Dziękuję gamewialowi za sugestie. Czy nadal uważa Pan, iż powinienem podążać ścieżką laryngologiczną?

    Fakt moje dolegliwości i ich potęgowanie się uświadamiają mi, iż jestem nerwusem i już samo codzienne nagromadzenie się w mojej głowie problemów oraz wyzwań życiowych przyprawia mnie na co dzień o ból głowy oraz uciążliwy, niepowstrzymany natłok myśli-coś w tym jednak jest..., a już na pewno nie ułatwia sprawy i tym samym powrotu do normalnego funkcjonowania. Także to w jaki sposób i u kogo się leczyć.. Tak więc eddy, jeśli twoja oferta wymiany uwag oraz spostrzeżeń jest nadal aktualna, to jestem jak najbardziej na tak i dziękuję za propozycje.

    Jednak czy rzeczywiście powinienem na tym poprzestać i zacząć leczyć psychikę, czy też jeszcze powalczyć o sprawdzenie bardziej fizycznych spraw? Wychodzę z założenia, iż pierw trzeba wykluczyć możliwość istnienia poważnych fizycznych dolegliwości. Moje dolegliwości nadal uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie i to mnie najbardziej martwi. A żeby się ich pozbyć zgodziłbym się na wszelki rodzaj leczenia... Szczerze mówiąc nadal nie wiem która droga podążać. Wyrażam nadzieje, iż mój post napotka osobę, która będzie mi jeszcze w stanie coś poradzić albo tez boryka się z czymś podobnym.

    Pozdrawiam serdecznie

  12. #12
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Bruksizm...

    A nie chorujesz na bruksizm?

  13. #13
    MalTur jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Oct 2016
    Postów
    27

    tak jak juz inni wspominali, jestem pewna, ze to MIGRENA, ale spokojnie, na nią się nie umiera. Przyczyny jej występowania nie są do końca znane, ale jest mnóstwo porad. Jesli się je wdroży w codzienną dietę, sposób funkcjonowania to napady na serio maleją i można żyć normalnie. Osobiscie polecam Wam kobitki fanpejdż Migrena z głowy, tam jest nas najwięcej.

  14. #14
    witosk180 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jun 2017
    Postów
    9

    Pewnie to migren, zgadzam sie z przedmowcą, przeciez to chora dzisiejszych czasów,dotyka ttylu ludzi, że to przechodzi ludzkie pojecie.

  15. #15
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Nerwica. Stres. Nie moze bolec tyle rzeczy naraz majac tak dobre wyniki. To nerwobole wywolane nerwica. Nerwica wynima z pedantycznosci Pana. Stresy, nerwy jakies zmarwienia. Ciezko z tego wyjsc przejmujac sie tak bardzo swoim zdrowiem i szukajac chorob ale sie da powodzenia

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 03-18-2015, 16:39
  2. Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 01-31-2015, 15:21
  3. Proszę o interpretację wyniku oraz odpowiedz czy jest to pełny wynik
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum onkologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-08-2014, 14:51
  4. Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 06-15-2012, 17:40
  5. bardzo proszę o interpretacje wyników reonansu magnetycznego głowy
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum neurologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-20-2012, 17:27

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247