QRS: 102624
RYTM PROWADZACY:
Zatokowy
Min:48, średnio: 69, max 119
Tachykardia: liczba 129 - wartość max 133 /min (w momencie wizyty u lekarza !!!! )
Blok 1-v/s-a 2 (max 1990 ms) I-szy godz 03:18, II-gi 5:12 rano

ARYTMIE KOMOROWE:
Liczba wzorców: 4
1047 pobudzeń komorowych (pojedyncze 1035), 3 bigeminie (max 95 l/min), 1 trigeminia (98l/min).
Brak: czestoskurczy, przyspieszonych rytmów komorowych, rytmów komorowych. Par, trójek, pobudzeń R/T (wszystko 0)

ARYTMIE NADKOMOROWE:
Liczba wzorców: 0, Liczba pobudzeń 1, Pojedyncze:1
Brak: Par, Zaberrowane, częstoskurczy nadkomorowych, migotań przedsionków (wszystko 0)

PODSUMOWANIE POMIARÓW ST:
Obniżenie
Epizodów A,B,C (0,0,0,)
Max wartość : -0,05;-0,03;-0,92)
Uniesienie
Epizodów A,B,C (0,0,0,)
Max wartość : +0,33;+0,43;+0,00)

WNIOSKI lekarza :
Rytm zatokowy, obecne pojedyncze VE, cały czas przewodzenie z blokiem a-v I st, 2 incydenty bloku II st.

UKG serca :
Lewa komora: LVEDD=52mm, LVESD=33mm, IVS=8mm, LVPW=8mm, FS=37%, EF=70%
Prawa komora: RVEDD=24mm,
Lewy przedsionek: LAD=40mm
Zastawka mitralna: prawidłowa, gradient 4,0/1,5 mmHg; E/A=1,2
Zastawka aortalna: prawidłowa, gradient 11,0/5,8 mmHg
Zastawka płucna: prawidłowa, gradient 8,8/5,7 mmHg
Zastwak trójdzielna: prawidłowa, szczelna

Komentarz: prawidłowa wielkość jam serca, prawidłowa grbość mięśnia komór, czynność skurczowa zachowana, relaksacja prawdłowa, zastawki prawidłowe, osierdzie bez cech płynu.

Mój komentarz to - męczy mnie generalnie Potykanie Serca - skurcze dodatkowe komorowe !!!! . Róznie czasem po wysiłku czasem po zdenerwowaniu, czasem bez przyczyny. Nie chce być "dziadkiem" w wieku ok 40-lat, stad pytanie czy moge uprawiac sporty jak narty, łyżwy, jazda na rowerze. Zaobserwowałem ze serce w trakcie 1h spaceru przed którym miałem skurcze dodatkowe, serce pracuje stabilnie.
Pytanie co wyzwala skurcze, nie wiem. Czasem rozpoczęcie jakiś gwałtownych ruchów np. sprzątnia czy dzwigania czegoś zaczyna mi skurcze dodatkowe. Skurczy nigdy nie miałem w nocy, generalnie jak siade przed TV wieczorem tak wszystko sie uspokaja i noc mam spokojną. Nigdy nie miałem problemu ze snem. Skurcze mam od 2 lta- wtedy sporadycznie obecine prawie codziennie. Co można powiedziec o tych wynikach i życiu ze skurczami. Dodam ze nigdy nie mdlałem, słabo mi sie też nie robiło, jedyny problem to to dość mało komfortowe uczucie zamierania serca z towarzyszaca pauzą jak to mówią lekarze "wyrównawczą". Czy ja i moje serce jest zagrożone itd prosze o odpowiedź.