Witam serdecznie. Mam bardzo dużo niepokojących objawów. Mam 26 lat. Od września 2016 roku schudłem 25 kg. Nie miałem żadnej diety, nie uprawiałem żadnego sportu. Poszedłem do lekarza rodzinnego, ponieważ zacząłem chudnąć, który zlecił badania, czyli morfologię i mocz, a także USG jamy brzusznej i RTG klatki piersiowej. Morfologia wyszła ok, ale w moczu miałem dużo leukocytów i erytrocytów a także krew. Dostałem Urofuraginum, chociaż nie bolał mnie pęcherz. Jak skończyłem kurację tym lekiem to zrobiłem ponowne badanie moczu, które wyszło ok. Ja z kolei czułem się co raz gorzej i dalej chudłem. Od czasu tego spadku wagi mam straszliwe zaparcia, problemy z oddawaniem moczu, wypadają mi włosy, nie rosną paznokcie tak jak kiedyś, nie mam prawie apetytu i pogorszył mi się wzrok. Lekarz zlecił później gastroskopię i kolonoskopię, które nie wykazały nic niepojącego, ale ja dalej chudłem. Miałem też zawroty głowy, problemy z węchem i smakiem. Nadmienię, że odwiedziłem mnóstwo lekarzy, którzy umieją bez sensu przepisywać tylko leki i nic nie potrafią zdiagnozować. Brałem trochę tych leków i mam wrażenie, że mnie jeszcze bardziej dobiły. Neurolog zlecił badanie MRI głowy i kręgosłupa w odcinkach piersiowym i lędźwiowym. Wszystko ok. Najbardziej dokucza mi ból podczas chodzenia pod prawym żebrem. Lekarz urolog podejrzewa zwężenie szyi pęcherza moczowego i kieruje mnie na operację, która wiążę się z dużym ryzykiem niepłodności w przyszłości. Przepraszam, że się tak rozpisałem, ale szukam pomocy bo męczę się już z tym pół roku i szukam jakiejkolwiek pomocy. Mam jeszcze wiele innych objawów, ale mógłbym napisać o tym książkę.