W zeszłym roku coś się posypało z moim zdrowiem. W styczniu grypa/mononukleoza(testu różnicującego nie było, 2 tygodnie z wysoką gorączką, potem ze 2 tyg osłabienia). Potem, periodycznie, infekcje górnych dróg oddechowych, 3 razy antybiotyk- 2 x duomox 10 dni, potem za 3 razem cyprofloksacyna, bo wyszedł citrobakter coseri. W morfologii dziwnie skakały eozynofile, dochodząc do 13 %, ale po 3 antybiotykoterapii wróciły do normy. W między czasie wykonano testy na pasożyty i alergiczne- wyniku ujemne.
Na koniec roku lekkie zapalenie oskrzeli.

Od tego czasu szczęśliwie miałem spokój i nadzieję, że to koniec. Niestety, od tygodnia marnie się czuję- żadnej gorączki, anic innych objawów, tylko męczliwości. Jak wracam do domu, to padam jak trup na 2h spać. Zrobiono mi szerokie badania krwi, i bardzo bym prosił o komentarz. Wyszczególnię tylko te elementy, które odbiegły od normy.

MCHC 31.8g/dl, norma 32-36
PDW 46.1 %, norma 47.7-59
Monocyty komputerowy 10%, norma 3-8, w ręcznym 7%, przy normie 3-8
Eozynofile, w komputerowym 5.7%, przy normie 1-5, w ręcznym 12%, przy normie 1-5

Glukoza, AST, ALT, CRP, OB, sód, potas, magnez, żelazo, kreatynina, ige CAŁKOWITE, Ferrytyna, Tyreotropina - W NORMIE.

eGFR >=60ml/min/173m2