Witam wszystkich. Od pewnego czasu zmagam się z problemami żołądkowymi które w pewnym sensie przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu. Otóż opiszę od początku co i jak. Od dziecka byłem osobą szczupłą. Fakt ten upatrywany był w przemianie materii. Jako iż waga stała po mojej stronie zawsze jadłem wszystko na co miałem ochotę i nigdy specjalnie nie zastanawiałem się czy jest to dobrze strawiane czy nie. Posiłki nie były zbilansowane, po prostu co wpadło pod rękę, o jakiejkolwiek porze (wyjątkiem były jedynie obiady, które jadłem regularnie ). Do maja tego roku mój żołądek był naprawdę silny i tolerował zjedzenie i wypicie niemalże wszystkiego. Niestety któregoś dnia złapał mnie jakiś wirus? Sam nawet nie wiem co to mogło być, jednak po prostu pewnej nocy pojawiły się nudności i wymioty, które trwały aż do rana. Następnego dnia wszystko przeszło. Mogłoby się wydawać że to jest koniec, niestety. Od tej pory co jakiś czas ( nie jest to regularne ) odczuwam nudności, które dominują w przełyku. Co jakiś czas również ni stąd ni z owąd pojawia się dziwne uczucie w środku żołądka ( nie boli, jednak odczuwam pewnego rodzaju ciężkość i dyskomfort ). Myślałem nad zbilansowaniem diety, nie katowaniem żołądka smażonymi rzeczami i śmieciowym fastfoodowym jedzeniem, piciem mięty i innych środków leczniczych, jedzenie dużej ilości owoców i warzyw, jednak nie wiem jak się za to wszystko zabrać. Drugą kwestią którą biorę pod uwagę może być też nagłe zaprzestanie ruchu fizycznego i znaczny stres ( zmiana szkoły, brak czasu na zajęcia fizyczne, które wykonywałem regularnie przez 4 lata ). Prosiłbym o jakąkolwiek pomoc, gdyż takie odczucia uniemożliwiają mi w pewnym sensie właściwe funkcjonowanie. Nie sądzę żeby objawy były na tyle poważne, aby konieczna była wizyta u lekarza, jednak jeżeli ktoś poradzi zgłoszenie się do specjalisty, tak najprawdopodobniej zrobię. Z góry dziękuję za poświęcony czas i wszelkie porady.