Witam z nadzieją

Sprawa jest bardzo trudna i tajemnicza, wlecze się właściwie od początku życia z mniejszym lub większym nasileniem. Medycynie zostało wypróbowane chyba wszystko.
Mianowicie.
Mój mąż, mniej więcej od 2 roku życia, ma problemy ze skórą. Czasem, coraz częściej skóra na 80% powierzchni ciała różowi się, czerwieni, zaognia, wygląda to jakby był po solarium. To nie są żadne plamy, wykwity, ani łuszczenia. Skóra jest raczej jednolicie zaczerwieniona. Wtedy go albo swędzi, albo piecze, albo jedno i drugie na raz. W najgorszym stadium Łukasz czuje (mimo, że gołym okiem wszystko jest ok) jakby pod skórą zbierało mu się osocze, jakaś woda. Czasem to opisuje jako LASAGNE - na wierzchu sucha, w środku pływa. Wtedy go bardzo boli i nie jest w stanie funkcjonować. Wszelkie znane choroby skóry zostały wykluczone, był badany dermatologicznie, neurologicznie, reumatologicznie, alergolog icznie.

Oprócz problemów ze skórą zdarza się dość często ze ma ogromne bóle mięśni - nóg. uda, kolana. Wszelkie choroby wirusowe, genetyczne, weneryczne, dystrofie, toczeń układowy, zapalenie skórno-mięśniowe zostały wykluczone przez dokładne badania.
Ogólnie wszystko wskazuje na to że jest zdrowy... ale problemy ze zdrowiem pozostają i to takie, które nie pozwalają normalnie żyć, podjąć pracę.

Cała morfologia w porządku. To, co na pewno ma źle, to ogromnie podwyższone lgE - 4500, zbyt niska witamina B12 oraz podwyższone CPK, Alat i kinaza kreatynowa.
Oprócz tego Łukasz ma Grzybicę Ogólnoustrojową, prawdopodobnie od sterydów.

Skóra nagle się "psuje" - niezależnie od pogody, warunków atmosferycznych, zmiany pożywienia, poziomu stresu, ani opadów meteorytów. Sama też się regeneruje - czasem po kilku dniach, czasem po 2 tygodniach. W czasie 'zdrowienia" skóry samoistnie pojawiają się duże siniaki.
Żeby wspomóc proces regeneracji, gdy Łukasz już nie wytrzymuje bólu i zamknięcia w domu, stosuje maści ze sterydami, a ponieważ trwa to od lat, to sterydy wyniszczają mu organizm.

Przez rok był leczony Methotrexatem, ponieważ miał podwyższone markery i lekarze podejrzewali!, że problemy ze skórą powoduje Chłoniak limfoblastyczny (nie)ziarniczy. Rak (jeśli był) został wyleczony, markery w normie - problemy ze skórą pozostały, a wręcz po chemii nasiliły się.

Teraz Łukasz od tygodnia bierze Cyklosporynę -.przez pierwsze 3 dni skóra rewelacja, a od kilku dni tragedia, ze skóry, oprócz uczucia gąbki i podpalenia zaczął się wydobywać dziwny swąd.

Jest uczulony na kilka alergenów jak np. ryby i pyłki roślin, ale niezależnie od nich, przy całkowitym wyeliminowaniu, skóra i tak się psuje.

Oprócz tego, albo przez to Łukasz NOTORYCZNIE i PERMANENTNIE jest osłabiony, zmęczony i senny. Bardzo prawdopodobne, że taki stan wywołują również leki z grupy chemioterapeutyków.

Był pobierany wycinek skóry - nic nie wykazał.

Czynnik psychologiczny na pewno ma znaczenie, ale nie jest przyczyną, ponieważ po pierwsze - Łukasz ma od kilku lat prowadzoną terapię psychiatryczną, zarówno farmakologicznie jak i poprzez sesje z psychologiem, po drugie - problemy ze skórą pojawiły się już w wieku 2 lat.

Tak się nie da żyć, funkcjonować. Łukasz zgodziłby się na każde leczenie, gdyby tylko ktoś go wreszcie zdiagnozował.
Bardzo prosimy o porady, jeśli kojarzycie takie problemy, oraz o przekazywanie tego postu, jeśli macie znajomych lekarzy, którzy są Supermenami, szalonymi naukowcami nie będą się bali podjąć tak zagmatwanego przypadku .

Dziękujemy!