Witam!

Moje problemy z miesiaczkowaniem zaczely sie gdy mialam 12 lat i dostalam pierwszy okres. Miesiaczki zawsze mialam nierwgularnie ale moja pani doktor powiedziala ze wszystko z czasem sie ustabilizuje, wiec nie przejmowalam sie tym ze miesiaczke mam raz na poj roku. Regularne miesiaczki mialam tylko jak bralam tabletki antykoncepcyjne. Mogloby sie wydawac ze okres dwa razy w roku jest super (oszczedza sie na tampinach, brzuch nie boli) i w sumie tak mi sie wydawalo. Ale wyszlam za maz i zaczely sie strome schody w gore poniewaz chcielibysmy miec dzieci. I teoretycznie nie byloby z tym problemu bo wystarczyloby zebym udala sie do ginekologa i on mi cos doradzi. Bylam u mojej pani ginekolog i po badaniach powiedziala ze to moga byc hormony i polecila mi dobrego endokrynologa (oczywiscie wszystko prywatnie). Po wizysiie u pana doktora musialam zrobic kilka badam krwi i usg tarczycy. Z wszystkimi wynikami znow udalam sie do pana doktora i po przeanalizowaniu wynikow moich badan stwierdzil ze nie wie co mi jest bo wszystkie wyniki sa bez zarzutu. Po wydaniu fotruny na lekarzy wiem tyle co nic wiec wrocilam do kraju w krorym mieszkam z mezem. Dalej mam miesiaczki raz na pol roku ale wczoraj zamiast normalnego krwawienia zaczelam plamic. Martwi mnie to bo pierwszy raz tak mam i nie wiem co to moze oznaczac. Do lekarza tez boje sie pojsc bo w tym kraju wiekszosc dolegliwosci leczy sie srodkami przeciwbolowymi. Dlatego prosze o pomoc poniewaz z Polsce bede moze dopiero we wrzesniu.