nie wiem w jakim dziale powinienem napisać temat, więc jeżeli istnieje jakiś bardziej odpowiedni to przepraszam. moim problemem jest spożywanie alkoholu. właściwie brak jego spożywania. jest to owocem pewnej upojnej nocy podczas ktorej nieco przesadzilem. bylo to ponad rok temu, a ja wciaz nie jestem w stanie zjeść nawet ciastka ze śladową ilością alkoholu. od razu pojawia się chęć wymiotów, a smak alkoholu jest o wiele mocniejszy i bardziej wyrazisty. tamtej nocy nie trafilem na odtruwanie, chociaz wydaje mi sie, ze powinienem się tam udać. jest jakaś szansa na powrót do "formy"? nie chodzi mi oczywsicie o regularne picie, tylko okazyjne piwko.
pozdrawiam