+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15

Temat: Problem ze spaniem.

  1. #1
    Zulus jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Aug 2017
    Postów
    1

    Problem ze spaniem.

    Dzień dobry.
    Mam 32 lata. Obecnie wraz ze swoją rodziną mieszkam w niemczech.
    Od pół roku mam dość spore problemy ze spaniem. Mój rekord to brak snu przez 2 dni, a w dniach wcześniejszych sen tylko po pare godzin. Efekt końcowy to ból wielu mięśni itp.
    Problem ze snem narastał. Już jak byłem młodzieńcem to spałem bardzo nerwowo, często się ruszałem, wybudzałem w celu wizyty w toalecie.
    Od pół roku jest to poważna sprawa, wydaje mi się, że jest to spowodowane pracą na 3 zmiany, odpowiedzialnością za rodzinę, stresem w pracy i nerwicą. Stres i nerwica powiększyły się od czasu mojej emigracji (tj. prawie 1,5 roku).
    Pół roku temu w Polsce byłem u lekarza psychiatry który przypisał mi Senzop. Miałem go brać tylko wtedy jak miałem pierwszą zmianę. Skończyło się na tym, że przestałem go brać po miesiącu jak stwierdziłem, że boli mnie serce (chyba serce). W niemczech udałem się również do lekarza. Przypisano mi lek o nazwie Valdoxan. Jest on podobno bardzo skuteczny jeżeli chodzi o walkę ze snem. Według opinii mojego lekarza. Brałem najsilniejszą dawkę 50mg. Skutki uboczne spowodowały, że zaprzestałem jego branie. Ból narządów itp. Do tego przy Valdoxanie ważne jest to, zeby przyjmowac go o stalej porze. Przy pracy na 3 zmiany jest to bardzo trudne. Na kolejnej wizycie lekarz przypisal mi Mertrazypine. Lek sam w sobie nie leczy tylko chroni. Do tego bardzo mnie zamulał i ograniczał kontakt z ludźmi, a o pracy juz nie wspomne. Ogolnie po jakimś czasie zażywania tego leku czułem, że znowu jakby serce mnie bolało. Moja dziewczyna stwierdziła, że to nie jest serce... wydaj mi się, że ma racje ponieważ zawsze jak zaczynał się ból to zawsze chciało mi się "odbeknąć". Po paru takich odbeknieciach już mniej bolało. Oczywiście w między czasie, w przeciągu tych paru miesięcy miałem robione ekg, usg i badanie krwi i zawsze wyniki badań były dobre.
    Obecnie zmieniłem pracę z 3 zmianowej na 1 zmianową. Powróciłem do Valdoxanu. Teraz biorę jedną tabletkę 25mg. Nie raz zasypiam od razu. Nie raz po 2 godzinach. Potrafię spać od 5 do 7 godzin. Cały czas jednak po zażyciu tabletki mam uczucie jakby bolało mnie, zatykało tak pod odbekniecie. Zazwyczaj to uczucie jest przed godziną 22 (czas zażywania tabletki) jak i po zażyciu tabletki- wtedy to uczucie się zwiększa.
    Od paru dni przed zaśnieciem, ale juz po spożyciu jednej tabletki Valdoxanu stosuje technikę relaksacyjną Jacobsona.
    Moje pytania brzmią... Czy idę dobrą drogą jeżeli chodzi o leczenie bezssenności?? Czy spożywanie tych wszystkich "dziwnych" tabletek które ingerują w moją głowę nie będą miały w późniejszym czasie jakiegoś szkodliwego wpływu?? Tak naprawde od pół roku nie wiem co to jest czysta głowa bez żadnego mniejszego czy też większego bólu albo uczucia ciężkości itp. Na pewno po Valdoxanie czuje sie lepiej, nastrój, uśmiech powrócił, mam też lepszy kontakt z rodziną i ogólnie z ludźmi. Za to te uczucie zatykania (połączone zawsze z przysłowiowym bekaniem).
    Ciężko jest wszystko opisać w paru zdaniach. Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłem swój problem.



    Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam, Arek.

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Weź sobie na wieczór przed snem zapal "ZIOŁO"(tylko czyste bez żadnego tytoniu) .Ale nie tak zwyczajnie,żeby sobie zapalić,tylko z intencja na dobry sen (powiedz sobie w myślach ze chcesz się dobrze wyspać).Potem jak już się położysz do łóżka,to pomysl sobie tak:
    "CHCE ZAPAMIĘTAĆ WSZYSTKIE SNY Z DZISIEJSZEJ NOCY" i idź spać.
    Rano wróć tutaj i napisz mi co ci się śniło.

    P.s. Nie musisz nastawiać budzika do pracy.I tak obudzisz się przed nim....

    Pozdro.

  3. #3
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,353

    Ja pierwszy:

    → paleosmak.pl/zdrowy-sen/

    przedwczoraj znalezione. Nie stosowałbym tej diety - to jedno. Drugie - lepiej tak nie kombinować, żeby spać na raty, był o tym artykuł w Wysokich Obcasach, dziennikarka próbowała na sobie (wyścig szczurów).
    Dzisiaj pobudka coś około 03:30, trochę senny przed południem, ale teraz... jak zwykle, przyzwyczaiłem się. Jest tu parę moich postów o tym. Ostatnio uważam, że jeśli inaczej się nie da, to warto właśnie w ciągu dnia dospać, ale nie zawsze się da, jeśli mam objawy sm, jak ostatnio w upale, ale dziś mimo krótkiego snu lepiej, bo chłodniej. Czyli, z artykułu wynika, że brak snu to nie koniec świata - w moim przypadku oznacza to chyba, że muszę dostosować do tego swoją aktywność, tak jak do innych objawów choroby. Są farmaceutyki, ale nie ufam nikomu na tyle, żeby komuś na to pozwolić.

    Nie wyjdę z tego, bo połączenia w moim mózgu, wywołujące przykre wspomnienia są na tyle utrwalone, ale niby walczę z tym.
    Sukces w życiu, to nie dla inwalidy, więc co za różnica - moja wola, ja decyduję póki co. Z powodu domniemanego niezadowolenie z życia, przy uszkodzonym oun, mózgu, a bez sprawdzania choćby której części, miałem zapewne brać, bo zostałem uznany za nieobliczalnego; oraz na pognębienie, żem głupi, idiota itp. że pognębiony, w mojej samoocenie zdecyduję się wejść w branie. Inaczej: - Jeśli myślisz, że farmaceutyki Tobie z nizin pomogą w osiągnięciu sukcesu, to - ja w to wątpię. Podejrzewam natomiast, że to kolejny wpis kogoś, kto wie gdzie to co wyżej linkowałem ze dwie doby temu (po moim adresie IP, czy co tam ma).

  4. #4
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,353

    Za bardzo popadam w manierę niechlujstwa językowego.

    ...Czyli nie pierwszy, ktoś widzi co tu piszę i mnie ubiegł. Nadal uważam, że krakowski profesor prowadzi słabszych na manowce, dziś czytałem o celebrytach -
    pl.wikipedia.org/wiki/Spartańskie_wychowanie

    do których należy ostatnie słowo, bo są cenni społecznie, dla siebie na pokaz - i stąd niby taki przykry wpis:
    medyczka.pl/podajac-przedmiot-osobie-nie-chwyta-58570#post167367

    Zioło... receptory - knabinoidowe, nie są rozmieszczone równomiernie w objętości mózgu, tak samo innych neuroprzekaźników, dowiedziałem się z YouTube. O kontrolowaniu snów, jest temat na drugim forum gdzie jestem aktywny - czyli może ktoś stamtąd "mnie ubiegł"... Z tego jak są rozmieszczone, w których obszarach, za co odpowiadających, co jest kiedy pobudzane, wynikają konsekwencje, jak się cały mózg skąpie w farmaceutykach, albo "zioło". No rozstrój, po początkowym polepszeniu samopoczucia. Tak?

    No i ta osoba pisząc:
    "CHCE ZAPAMIĘTAĆ WSZYSTKIE SNY Z DZISIEJSZEJ NOCY" i idź spać.
    Rano wróć tutaj i napisz mi co ci się śniło.

    P.s. Nie musisz nastawiać budzika do pracy.I tak obudzisz się przed nim....

    Pozdro.
    może mi tym zepsuć humor, abym się dręczył nad ranem, bo na przykład wie, że mi się śni ciągle moja pani, jaki byłem głupi przy niej; jeśli coś ze snów pamiętam, to też jakieś koszmarne, niepokojące sprawy... związane ze śmiercią, z dzieciństwem...
    Drugim celem tej osoby może być chęć, aby zabrać mi czas, gdy się zastanawiam nad tym co warto tu wpisać, tym razem by pomóc, co może być dla profesjonalistów tutaj, którzy też patrzą irytujące, jaki to ja przemądrzały jestem, więc równie możliwe, że to ktoś z nich.

  5. #5
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,353

    ..Słabszych na manowce - celebryci:

    wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Termopilami_(480_p.n.e.)

    wikiquote.org/wiki/Henry_Kissinger
    Żołnierze są tępymi, głupimi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej.
    - laureat pokojowej nagrody Nobla... - dziś z Onetu, w temacie o powstaniu Warszawskim - wpisałem tam, że armia czerwona parę tygodni wcześniej zlikwidowała grupę armii środek w ciągu kilkunastu dni, a inicjatorzy powstania chyba myśleli, że je wygrają i będą mogli z armią czerwoną pertraktować.

    A dwa dni temu, ktoś mi unaocznił scenę z filmu Obcy3, jak dwa silniejsze osobniki spojrzały wymownie na trzeciego, który zrozumiał, że jeśli się nie zabije sam, to tamte i tak pchną go na przegrodę klatki pod napięciem, żeby się wydostać - i realizować swój behawior, morderczy.

    No koniec na dziś, trochę boli L-s, jeszcze chwilę poczytam.
    .

  6. #6
    kevoll
    Guest
    Moim zdaniem stres, stres i jeszcze raz stres... doskonale znam z autopsji problem o którym wspominasz i w 90% jest to właśnie przez stres! Dodatkowo po jakimś czasie znalazłem potwierdzenie mojej tezy w serwisie Adamed.Expert jest artykuł o zaburzeniach snu i możliwych przyczynach i właśnie stres jest na 1 miejscu jako przyczyna takze... polecam wziac jakis Nervomix przed zasypianiem i problem moze zniknac

  7. #7
    Radeks
    Guest

    spokojny sen

    Jak miałem problemy ze snem to lekarka poleciła mi środki nasenne, a że nie chciałem się niepotrzebnie faszerować to szperałem po necie żeby znaleźć inne metody. Wysiłek fizyczny, spacer żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. Na adamedexpert pisali też że można wypić szklankę ciepłego mleka i wietrzyć pomieszenie. Na szczęście już wszystko jest w porządku,mam nadzieję ze i tobie uda się pokonać problem ze spaniem

  8. #8
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Moim zdaniem nie ma sensu pisać o tym co się znalazło w internecie, czego się wcześniej nie znało na poziomie wieku przed wejściem w dorosłe życie, jakieś cytaty z swikipedii, albo linki. Kogo to obchodzi ic o to ma do rzeczy, że się komuś tutaj kojarzy i sobie tłumaczy swoje niepowodzenia, że wszyscy się na niego uwzięli, paranoja jakaś. Ruch na świeżym powietrzu dobrze robi każdemu, a nie siedzieć i pisać głupoty na forach! POzdrawaim.

  9. #9
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,353

    W tym miejscu wpiszę, że budząc się nad ranem zdążyłbym łatwo popić małą tabletkę ziołową, która zmula i spać dalej (pod kołdrą, co nieraz też reklamuję tutaj), zamiast tu dręczyć nad ranem, czego ostatnio tak bardzo nie robię, bo i o czym tak pisać.

  10. #10
    synapsa jest teraz aktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    Oct 2017
    Postów
    89

    Praca na zmiany nigdy nie ureguluje Ci snu.Nie przeskoczy się własnej dupy.Te leki przepisywane przez lekarzy to leki antydepresyjne,gdzie np.agometalynę należy przyjmować o stałej porze/o tym wiesz/ a jej główny cel to leczenie depresji.Mirtazapina ,to też antydepresant,ale w małych dawkach działa nasennie i zamulająco.Zopiklon,to lek typowo nasenny o stosunkowo niewielkim potencjale uzależnienia. Masz niezłą kaszanę w głowie.
    Agomelatyna ma bardzo niskie "notowania" w opiniach jako lek przeciwdepresyjny nie mówiąc o nasennym.To lek eksperymentalny, gdzie zamiast wpływać na poziom serotoniny ,to badacze z Servier postanowili uaktywnić receptory melatoninowe.
    Musisz dać odpowiedź na pytania ,czy trudniej Ci zasnąć?Czy wybudzasz się w nocy,czy może wariant mieszany?.Czy odczuwasz przez większą część dnia nieokreślony lek?Czy odczuwasz dyskomfort psychiczny gdy jesteś sam,czy odwrotnie?.Czy masz chęć zrobienia sobie krzywdy?.Czy jesteś towarzyski?Czy czegoś konkretnego się boisz?Czy masz myśli suicydalne-bardzo konkretne i wiesz jak to zrobić?Czy to raczej fantazje? Czekam.Pozdrawiam.

  11. #11
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,353

    Masz prowokacyjny nick, który rozszyfrowałem jako anagram, obraźliwie; może tym bardziej czujesz się obrażony. Zasypiam łatwo, choć dokładnie trzy lata temu wydarzyło się coś przez co nie mogłem zasnąć i zgłosiłem się do pzp, zamiast pomyśleć, żeby kupić coś na uspokojenie. Pisałem co to było; byłem naiwny, głupi, miałem urojone oczekiwania niezbyt sprecyzowane zresztą, chciałem trwać przy czymś co sobie zmyśliłem, a czułem że jest nie tak. Nie pracuję na zmiany. Kiedyś czytałem, że można się przestawić na taką pracę pod warunkiem, że nie jest to jak się praktykuje w zakładać tydzień po tygodniu, a dłuższe, kilkutygodniowe okresy chodzenia na stałą godzinę, ale od niedawna wiem, że to bzdura - rytmem dobowym i pracą mózgu rządzi światło słoneczne i koniec, reszta to oszustwo, ciemnota wciskana przez dorobkiewiczów i przyjaciół faszystów pokroju henrego forda, którzy to wymyślili. Są też i ochroniarze porządku - od Szekspira: "ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktoś", ale to są, prawdaż ochotnicy i jak podaje źródło: "najbardziej wartościowi" - sami sobie wyznaczyli taką rolę/wolę.
    Na niedosypianie do rana - te tabletki ziołowe są tanie, pisałem o nich, próbowałem 10 lat temu w dość dużych dawkach, na niepokój spowodowany... długo by wyjaśniać, ale jest w moich dawnych postach. Zdaje się - uzależniają i mają skutki uboczne, ot "ziółka" też chemia. Melatonina jest antagonistą hormonów gonadotropowych (czyli nie pamiętam jakich), pisałem tu, że dają ją w seminariach podobno i skąd to słyszałem, czyli na spadek libido. Parę spraw do omówienia o tym co odczuwam, ale idę spać teraz, bo już dość. Skąd wiesz tyle o farmaceutykach (lekach, bo mogą leczyć, przyznaję), w sumie czy obchodzi mnie, czy ktoś mi tu pomoże? A w czym? Co jest do zmiany, żeby było "lepiej", czyli jak? Jutro tu napiszę znowu, co mi się wydaje o mnie. Spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytanie z postu powyżej, ale to jest proszenie się o wyrok, jak to u psychiatry (kimkolwiek się tu mianowałeś) - nie da się jednoznacznie powiedzieć: tak/nie na żadne z nich, chyba. Ale, żem już desperat (w tej chwili usypiam powoli), to czemu nie. Dobranoc.

  12. #12
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,353

    Cytat Napisal synapsa Zobacz post
    Musisz dać odpowiedź na pytania ,czy trudniej Ci zasnąć?Czy wybudzasz się w nocy,czy może wariant mieszany?.Czy odczuwasz przez większą część dnia nieokreślony lek?Czy odczuwasz dyskomfort psychiczny gdy jesteś sam,czy odwrotnie?.Czy masz chęć zrobienia sobie krzywdy?.Czy jesteś towarzyski?Czy czegoś konkretnego się boisz?Czy masz myśli suicydalne-bardzo konkretne i wiesz jak to zrobić?Czy to raczej fantazje? Czekam.Pozdrawiam.
    Muszę? A komu? Tyś nie kpiarz? Coś tam napiszesz niby mądrze, ale podejrzewam, że byś mnie utopił w łyżce wody. A co mogą dać jakieś farmaceutyki w moim stanie? Co lepszego w życiu? Uciszą - i tyle.
    Mnie, jak boli fizycznie, to potrzebuję nlpz, albo coś mocniejszego na dokładkę. I przypomniałeś, że jest coś takiego jak myśli samobójcze - przez znowu "współczucie" do mnie, żebym popamiętał. Odpowiedzi na te pytania są przecież w moich postach odkąd jestem na forum, i w zakładce o mnie w profilu.

  13. #13
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,353

    Cytat Napisal synapsa Zobacz post
    Masz niezłą kaszanę w głowie.
    Agomelatyna ma bardzo niskie "notowania" w opiniach jako lek przeciwdepresyjny nie mówiąc o nasennym.To lek eksperymentalny, gdzie zamiast wpływać na poziom serotoniny ,to badacze z Servier postanowili uaktywnić receptory melatoninowe.
    Musisz dać odpowiedź na pytania ,czy trudniej Ci zasnąć?Czy wybudzasz się w nocy,czy może wariant mieszany?.Czy odczuwasz przez większą część dnia nieokreślony lek?Czy odczuwasz dyskomfort psychiczny gdy jesteś sam,czy odwrotnie?.Czy masz chęć zrobienia sobie krzywdy?.Czy jesteś towarzyski?Czy czegoś konkretnego się boisz?Czy masz myśli suicydalne-bardzo konkretne i wiesz jak to zrobić?Czy to raczej fantazje? Czekam.Pozdrawiam.
    Tak to widzę: → medyczka.pl/czy-w-wieku-19-lat-59445#post171409
    Czy "kaszanę" w głowie... Niekoniecznie, napisałem niedawno, że mam pewne rzeczy bardziej poukładane, niż kiedyś, rozpracowane. Natomiast już paranoję i przeświadczenie o tym, że za mną chodzą po internecie z drugich for; na jednym się chwalili, że potrafią, no i ewidentne przejawy tego w działaniu komputera; niestety niektóre wcale nie i to już moje urojenia, długo by o tym opowiadać - podejrzewam, że i z tego forum; dlatego, że... przedstawiam sobą takie cechy i dążenia jakie są oczywiście nie pożądane, psułem komuś robotę.. Zasypiam raczej łatwo, nawet mimo że krótko po wstaniu od monitora; budzę się w nocy, czasem z powodu pęcherza od jakiegoś czasu, ale nie zawsze dlatego; jesienią, teraz, chyba jest gorzej, bo nie udaje się zasnąć nad ranem tak jak jeszcze latem, ale z drugiej strony - nie ma reguły, po prostu kolejny dzień jest stresem o to co mnie czeka za kilka godzin (pisałem o zagrożeniu fizycznym), beznadzieją z braku perspektyw; myśl, o tym, że jestem obserwowany w jakiś sposób z forum na którym podpadłem (podejrzenie nie tyle autyzmu - od niedawna wiem co oznacza, też linkowałem tutaj, co wiedza tamtych, że mam uszkodzenie oun, nieprzewidywalnie), że nie mogę dążyć do samodzielności, bo tamci reprezentują tych, którzy odmawiają mi do tego prawa, państwo - taka moja obsesja... A po prostu nie wiem jak, wiele lat w izolacji, bez dostępu do internetu. Zupełnie nie mam sił, tabletki działają, zaraz się kładę, ale chciałem o tym, że z rana dziś dwie kawy; i po drugiej, nie dość że ból z braku ruchu od tygodni, to - no dawno tak się nie czułem, że chciałbym się uwolnić, ale to jeszcze nie to; coś innego niż kiedyś miałem tak, gdy w grupie z powodu choroby wypadłem najsłabiej, aż mnie wtedy trzęsło, głowa, piszę bez odstępów, tak ma być. Pytanie o myśli samobójcze, dawno tu pisałem, to nie jest proste, nie ma bezbolesnego sposobu, musiałaby być niesamowicie silna motywacja, ale być może do osiągnięcia - starczy nic nie robić, nie ruszać się, przestać chodzić, żeby bolało(?)najprościej, to wiadomo, wikipedia, długi sznur. Gdy jestem sam to zależy gdzie, czy dyskomfort, w domu sam, to lęk, w pracy odwrotnie :] Przy młodszych, ale to dość rzadkie sytuacje - sklep, przystanek, autobus, ale też na drodze jakby jakiś szedł... jest obawa; toteż atakowałem ich na forach, głupi, a to nie można, bo są silniejsi właśnie. Doba jest dla mnie za krótka, a i tak w końcu wszystko leży odłogiem, bardzo się uzależniłem od for, obecnie dwóch, ale na tamtym już cicho, dość się zbłaźniłem; na trzecie nikt nie przychodzi, a na czwartym mam ban. Towarzyski, to chyba tak jak było mówione o introwertykach, ale też może nie - musiałbym mieć coś jakby pozycję społeczną, stabilną sytuację, poczucie, że panuję nad życiem, że daję sobie radę bo coś umiem i dzięki temu zarabiam, a nie czyjejś litości, czy łasce, czyli jak czuję się taki gorszy, to nie chcę rozmawiać, ani przebywać z nikim i już, tylko się wyżywam w internecie. Zaraz dołożę ibuprom. No ale o czym z ludźmi rozmawiać, co z nimi robić, co ja robię o czy miałbym? Znam tylko filmiki z YouTube, albo xx, albo już prawie nic nie czytam, trwa to od dawna, od lat, nie dążę do niczego poza zapełnianiem czasu, że niby te książki do samouctwa jęz. (dwie, trzy?), odludek, myślę, jak przetrwać dzień w robocie, w domu, wiadomo, nic nie pomagam, wszyscy, kto czasem przyjdzie nie zwracają uwagi, matka da mi obiad, a resztę sobie sam do jedzenia; czasem piorę ręcznie, ale ogólnie zaniedbuję wygląd, co drażni i prowokuje do właśnie; właściwie to chcę, żeby mi wszyscy dali spokój, ale jak zostaję sam, np. jak miałem wolne, to za każdym razem, zamiast się wziąć i ruszać, to przestaję, popadam i tak właśnie mnie boli jak teraz, jakbym bał się wstać, albo ;/ fqpwfqppaspnfn;naf;nfd;vvanpsnavsnpvn . Czyli lęk, to jest chyba określony, o przyszłość i, że nie chcę chodzić do pracy, bo już pisałem czemu, ale nie mogę powiedzieć i nie powiem czemu chyba wcale nawet jeśli mnie wywalą, albo zrezygnuję. A złość czasami i ciągle żal i pogodzenie się z tym, że, mam o to, że nie mogę mieć tego co zdrowi, normalni, ale też nie chcę, co do 'kobiet', to nie czuję abym potrafił być wierny, potrzebował opiekować się i troszczyć o kogoś, czyli tylko seks na chwilę, to moja natura, tylko mi się wydawało jakiś czas temu, o sobie, że mnie teoretycznie stać umysłowo na takie poświęcenie, a to bzdura, bo mam chłopską mentalność, półdziki menelowaty odludek, jestem trochę kaleki z wyglądu, krzywy i podstarzały, nie muszę się starać i nie chcę być lepszy.

  14. #14
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,353

    youtube.com/watch?v=YeAp1fPt8Eg Znalazłem dziś właśnie takie coś, i to mi zepsuło nastrój, oprócz niewyspania od ilu dni. Ponieważ, czego na codzień jak muszę jednak jeszcze wychodzić z domu, doświadczam od kobiet, np, w pracy, a z moją specjalną znajomą, Panią, na samym początku znajomości dwa tysiące trzynaście wiosna, sama zaczęła o filmie szamanka z Lindką, któremu tamta dziewczyna wg wyżarła mózg chyba łyżeczką.. Wszystko co do mnie mówiła było nieprzypadkowe, prawdaż, np. pytała jakbym się zachował, przy dawnych kolegach z podstawówki, gdyby to ona ze mną szła - wiadomo czemu. Ponieważ, żadnych kobiet nigdy tak blisko nie znałem, nie rozmawiałem z żadną; już samo to było dla niej interesujące (wspominała, że zawierała znajomości z różnymi (chyba no, wykolejeńcami), jak ja ), taką to robiła mi "kaszanę" z mózgu; nie rozumiałem co robi, a tylko podejrzewam, że nie sama, ale na razie nie ujawnię jak się nazywa, mimo desperacji, po tym jak mi tutaj, no chyba ktoś z nich, bo kto, wyciągnęli tutaj na forum wpis sprzed ilu lat, jak tutaj w sumie przez trochę przypadek, ale stamtąd trafiłem; tak też i nastąpił na tamtym forum ban, chyba satysfakcjonuje mnie, że nie przewidzieli tego, że tak się zachowam, że mi odbije i zacznę w internecie pisać takim językiem (już tam im wysyłałem na prv), bez ogródek, takie rzeczy, choć widać, że jeszcze się hamuję. Natomiast tamta aktorka Iwona Petry, moja specjalna znajoma mówiła, że trafiła na leczenie psychiatryczne, odniosła uszczerbek na zdrowiu, sprawdziłem teraz, że wskutek manipulacji. Dlatego dziś tutaj wpisałem, ale miałem zamiar od paru dni, że nie warto się porównywać z bogatszymi, bo podpuszczają, ibuprom działa, podpuszczają za mój brak kultury i szacunku, żeby ich naśladować w dążeniach, aż się spaliłem, wypaliłem.

  15. #15
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,353

    zrobili co chcieli, co uważali za stosowne; zresztą tamta znajmość skończyła się również, domyślam się, bo wlazłem w miejsce podobne światopoglądowo, skąd w zasadzie dostałem podobnie. Na 'spanie' to wpływa nie w takich procentach, jak miejsce przebywania przy kim oraz perspektywa stanu zdrowia wynikające z tego. Temat do rozwinięcia, dopisania, tego co wyrzekłem powyżej, może wkrótce, też niedługo. Życzę karności.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 04-25-2014, 22:35
  2. Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 07-13-2013, 19:27
  3. problemy ze spaniem i obawa o przyszłośc. pomocy.pilne
    Przez użytokownik12 w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 07-18-2012, 12:35
  4. problemy ze spaniem, zakwasy rano - skutki uboczne leków?
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 12-15-2011, 12:12
  5. Rozdrażnienie i problemy ze spaniem
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum pediatryczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 07-11-2011, 13:57

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235